, Arsenal Londyn vs FC Barcelona ďťż

Arsenal Londyn vs FC Barcelona

Sequentix...
Arsenal Londyn vs FC Barcelona
  Założyłem ten temat po to by się dowiedzieć co wy sądzicie o tym pojedynku?!
Zagrają ze sobą dwie drużyny które są (bardzo słusznie) uważane przez większość osób za zespoły grające najładniejszą,najbardziej efektowną piłkę dla oka. Ja jako kibic "Kanonierów" oczywiście wierze, że Arsenal ogra Barcelonę, ale chciał bym poznać wasze opinie na ten temat? Kto według was ma większe szanse na zwycięstwo? Pozwolę sobie napisać takie jedno moje przemyślenie na temat obu drużyn. Otóż wydaje mi się że jakby połączyć te dwie drużyny ze sobą powstała by NAJLEPSZA drużyna piłkarska w historii piłki nożnej. Dlaczego tak uważam? A no już wyjaśniam. Oba kluby posiadają piłkarzy z niesamowitą techniką, szybkością,pomysłowością w tworzeniu akcji ofensywnych,przeglądem pola, opanowaniem futbolówki,grą na małej przestrzeni i najważniejsze długo utrzymują się przy piłce. Lecz jak każdy mają także wady; mianowicie zacznę od Arsenalu: Drużyna Arsena Wengera ma za małą pewność siebie, kiedy tylko coś im nie idzie zaczynają się gubić, pod bramką przeciwnika też często zbyt długo czekają aby oddać strzał. Barcelona: Są zbyt słabi fizycznie, pamiętacie na pewno mecz z Chelsea Londyn w ubiegłym roku(ostatecznie wygrany) lecz jak bardzo Anglicy nad nimi w tym elemencie dominowali. Więc przechodząc do sedna gdyby Arsenal miał pewność Barcy, która nawet jak cały mecz im nie idzie to oni i tak wiedzą że wygrają, po prostu mają zakodowane w głowach, że są lepsi od rywala, w tedy roznosił by wszystkich i dominował na świecie, za to Barcelona gdyby miała siłę fizyczną Londyńczyków (chociaż w lidze angielskiej uważa się ich za słabych fizycznie to jednak w porównaniu z Barcą są potężni) była by nie do pokonania. Więc o to moje przemyślenia związane z tym dwumeczem, wypowiadajcie się pod tym tematem co wy o tym myślicie.
Go Go Gunners!!! (musiałem to napisać...xD).


Oczywiście ten pojedynek jest najbardziej interesujący z par jakie dziś wylosowano. Zobaczymy co pokażą obydwa zespoły. W jakiej będą formie. Sądzę, że Arsenal u siebie wygra, ale na Camp Nou ma małe szanse powodzenia. Wszystko zależy od meczu w Londynie - jaki wynik uda się wypracować przed rewanżem. Ja wolę Arsenal, więc na nich stawiam.
Tak jak Pitors napisał, najważniejszy wynik w tym dwumeczu to będzie mecz w Londynie. Jeśli nawet Arsenal wygra niewielką przewagą, będzie to niczym dla Barcelony u siebie.

Dla Londyńczyków najważniejsze będzie, aby nie dać strzelić sobie bramki, bo jak wiadomo bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie i przy remisie bramkowym taka bramka mogłaby zdecydować.
Dla Katalończyków najważniejsze będzie aby stracić jak najmniej goli. Jeśli w Londynie przegrają 0-3 i wyżej to będą mieli naprawdę ciężo aby odrobić taką stratę.

Oczywiście będę kibicował FC Barcelonie i liczę na remis w Londynie (o meczu na Camp Nou nie piszę, bo to oczywista oczywistość ;))
Przegrana Barcelony 0-3, gdziekolwiek by to nie było, czy na Emirates, Camp Nou, Wembley lub na kartoflisku, jest absolutnie niemożliwa. Chyba nawet najzagorzalszy fan Arsenalu w to nie wierzy. Nie wiem jak by musieli przeciwnicy grać aby tak roznieść Barcelone. Zdecydowanie większe prawdopodobieństwo to, że Barcelona rozniesie Arsenal. Mój typ to walka Arsenalu w pierwszym meczy, może nawet zwycięstwo przy sprzyjających okolicznościach, ale rewanż to będzie pewne zwycięstwo Barcelony na Camp Nou - 3:0, może 4:1.


Ciekawa para. Spotykają się moim zdaniem dwa najładniej grające kluby w Europie, a może i na świecie. Faworytem oczywiście jest Fc Barcelona. Arsenal ma potencjał, ale na jeden-dwa mecze... Przewiduję porażkę Arsenalu w obydwu spotkaniach :)
barca rozjedzie ich na szybkosci w pierwszym meczu. w rewanzu - meczu o pietruche 1-1
Myślę, że Arsenal stać na pokonanie Barcelony. Arsenal słabo radzi sobie jedynie z druzynami silnymi fizycznie(Manchester United, Chelsea Londyn) jednak Barca do nich nie należy. Jeżeli nie stracą gola w pierwszym spotkaniu to myślę, że awans mają w kieszeni. I nie ma co się tu podniecać, że Barca Stuggart pojechała 4-0. Arsenal rozbił znacznie lepsze Porto i to 5-0 bez Cesca Fabregasa.
Fc barcelona jest faworytem jak i dla mnie tak i dla połowy kibiców.spójrzcie na messiego 11 bramek w 5 meczach ostatnio z saragossą strzelił 3 gole a ze stuggartem 2 jest w fenomenalnej formie obstawiam wynik w londynie 2:1 dla barcy a na camp nou 3:0 a może nawet 4:0 lub 4:1.
Cytat:
Fc barcelona jest faworytem jak i dla mnie tak i dla połowy kibiców.spójrzcie na messiego 11 bramek w 5 meczach ostatnio z saragossą strzelił 3 gole a ze stuggartem 2 jest w fenomenalnej formie obstawiam wynik w londynie 2:1 dla barcy a na camp nou 3:0 a może nawet 4:0 lub 4:1. Z twojej wypowiedzi wynika, że jak forma Messiego pryśnie albo Vermaelen wyłączy go z gry to Barcelona nie ma żadnych szans w dwumeczu.
Wietrze tutaj niespodziankę... aczkolwiek myślę, że jeśli Arsenal marzy o tym by przejść Barce to musi u siebie przede wszystkim nie stracić bramki, to jest podstawa do sukcesu. Myślę, że Arsenal u siebie stać na strzelenie 2 bramek i potem bronić tej zaliczki na Camp Nou, chociaż każdy wie jak trudno jest grać na stadionie Barcy
nie nie o Messiego chodzi tylko że Barca jest w dobrej formie.
Zgadzam się, że Barcelona jest słabsza pod względem fizycznym od czołowych drużyn angielskich, ma za to przewagę skuteczności stylu no i jednak te indywiduum.
Barcelona musi mieć piłkę, wtedy gra, bez niej nie radzą sobie dobrze i tu otwiera się szansa Arsenalu, który lubi też poklepać sobie. Licze na Kanonierów, dość tej barcelony w europie :-)
Wszystko w tym dwumeczu będzie zależało od Messiego bo nikt inny w Barcie nie będzie strzelał raczej goli.
Po 1. meczu w lepszej sytuacji jest Barca. Wygrać na Camp Nou z Blaugraną? Wydaje się to niemożliwe, ale wierzę, że chłopcy Wengera (choć mówiąc szczerze za nimi nie przepadam) sprawią niespodziankę i wyeliminują największego wroga Realu.
Barcelona zmarnowała szansę, żeby rywalizację zakończyć już w pierwszym meczu, a na Camp Nou dopełnić już tylko formalność. Fenomenalnie spisał się w bramce Almunia, który to uratował remis. Mimo to w lepszej sytuacji jest Barcelona, nie tylko ze względu na wynik, ale fakt że będą grać u siebie. W rewanżu przewiduje niestety pewną wygraną Barcelony.
Pierwsza połowa spotkania ze strony Barcelony była genialna. Klepali Arsenal bez większych problemów, aż się dziwiłem, że na tyle im pozwolili. Messi jakoś nie pokazał nic wielkiego, więc strach się bać co się stanie na Camp Nou jak Messi pokaże co potrafi. Gładkie zwycięstwo Barcy, nie ma innej możliwości, chociaż chciałbym zobaczyć półfinały bez udziału Barcelony i MU.
Praktyczne w 1 połowie był to mecz Almunia - FC Barcelona :) Barca skosiła Arsenal niczym trawnik na wiosne.Sędzia nie powinien dac czerwonej kartki Puyolowi i karnego dla Arsenalu w którym Fabregas doznał kontuzji.
Akurat karny był ewidentny, bardzo dobra decyzja sędziego.
Cytat:
Praktyczne w 1 połowie był to mecz Almunia - FC Barcelona :) Barca skosiła Arsenal niczym trawnik na wiosne.Sędzia nie powinien dac czerwonej kartki Puyolowi i karnego dla Arsenalu w którym Fabregas doznał kontuzji. obiektywizm w 100% :]
W pierwszej połowie, właściwie w pierwszych 20 minutach, stało się właśnie to czego się obawiałem. Arsenal przestraszył się Barcelony, widać to było po piłkarzach "Kanonierów" że zamiast wywierać presje na zawodnikach Barcy i atakować ich pressingiem jak to zwykle jest w ich meczach, oni ustawiali się i czekali aby przejąć piłkę. Właśnie tak gra większość drużyn przeciw Katalończykom i wiadomo jak to się kończy. W graczach The Gunners był strach że nie będą potrafili odebrać piłki rywalom, bo wiedzieli jak Blaugrana potrafi kontrolować futbolówkę. Dopiero kiedy wyszły im 1,2 akcje trochę się obudzili i zaczęli naciskać na Barcelone i odrazu trudniej się grało im, i można było stwarzać sytuacje podbramkowe. A w drugiej części to dekoncentracja na samym początku i chyba przez to przesuniecie Songa do obrony trochę linia defensywna było mało zgrana bo kiedy 2 razy Vermalen wyszedł do przodu to Song został z tyło i dlatego nie było spalonego w tych dwóch sytuacjach po których Ibra strzelił gole. Dobrze, że później kiedy Arsenal nie miał nic do stracenia zeszło to napięcie, wszedł Walcott i zaczęli grać swoje czyli ciągły atak dużą liczbą graczy i pokazali, że nawet Barcelone można zdominować i strzelili im 2 gole, dzięki którym szanse na awans są wciąż duże. Barca zagra bez Puyola i Pique a Arsenal bez Cesca, Arszawina i Gallasa. Jeśli na wyjeździe Arsenal zagra bez respectu dla przeciwnika, będzie atakować i nie wystraszy się Barcy to mają szanse awansować dalej, w co oczywiście wierze a nawet jako kibic "Kanonierów" jestem tego pewien.
Co do faulu, to uważam że się należał karny z prostego powodu, Fabregas oddawał strzał a Puyol tym że "złapał" jego nogę pomiędzy swoje nogi uniemożliwił mu oddanie go.
Go Go Gunners!!!
Haha viva barca 4 bramki messiego i 1 bendtnera lionel messi z 8 bramkami jest narazie najlepszym strzelcem ligi mistrzów tak myślałem że barca na camp nou pokona arsenal.viva messi!!!viva barca!!!
No niestety. Jestem załamany tym co się stało. Ale gratulacje dla Barcelony, a szczególnie dla Messiego, który pokazał że już niedługo może zostać najlepszym piłkarzem w historii Piłki Kopanej. Wracając do meczu to wydaje mi się że Arsenal nie zagrał aż tak źle jak to wynik pokazuje. Po prostu kiedy zaczynali atakować większą liczbą graczy bramkę Barcy i tracili piłkę to wystarczyło zostawić troszeczkę wolnego miejsca Messiemu i odrazu podanie szło do niego a on mijał wszystkich jak tyczki i genialnymi strzałami wykorzystywał swoje okazje, przez co Arsenal zaczynał mieć wątpliwości czy jest sens iść do przodu i zostawiać za sobą kogoś takiego na Leo. Wciąż jednak wydaje mi się że Kanonierzy przeszli by Blaugrane gdyby nie te straszne kontuzje które nas nękają. Tak wiem że zaraz się odezwą głosy że Barca również była osłabiona ale Arsenal stracił najważniejszych graczy (Cesc,Arszawin i Song) to tak jak by Barca straciła u siebie (Messiego, Xaviego i Defensywnego pomocnika, bo w Arsenalu nie ma niestety zastępcy dal Songa), i ciekawy jestem jak Katalończycy zagrali by nie mając w składzie swoich dwóch asów (Messi i Xavi)?? W dodatku w Arsenalu nie wystąpiło jeszcze oprócz nich (Van Persie, Gallas,Djourou,Gibss,Ramsey) chociaż Barcelone również była osłabiona (Ibra,Puyol,Pique) ale nie tak poważnie jak Arsenal. Nie mniej jednak nie ma co gdybać, Barcelona była lepsza i po prostu zasłużenie wygrała. Będę teraz czekał na zwycięstwo The Gunners w Premier League i za rok w Champions League.
Go Go Gunners!!!
Wstyd i kompromitacja. Drużyna walcząca o pierwsze miejsce w Premier League przegrała w dwumeczu 6-3 pokazując się ze słabej skuteczności i gry w obronie.
Dawid7 -> rozumiem że jesteś kibicem United i nie znosisz Arsenalu, a ja nie znoszę Manu więc mogę ci pojechać tak że twój Manchester przedupił z Bayernem Monachium czyli drużyną dużo słabszą (Teoretycznie) na papieże chociaż miał do dyspozycji większość swoich piłkarzy, a w dodatku wydaje mi się że wasz Treneiro popełnił błąd wystawiając Rooneya z tego względu że widać było po nim iż nawet nie mógł szybko biegać bo noga go bolała i tylko przeszkadzał a nie pomagał. A Arsenal nie przegrał z byle kim (nie obrażając przy tym Bayernu) tylko z Barcą, obrońcą tytułu Ligi Mistrzów.
Cytat:
Dawid7 -> rozumiem że jesteś kibicem United i nie znosisz Arsenalu, a ja nie znoszę Manu więc mogę ci pojechać tak że twój Manchester przedupił z Bayernem Monachium czyli drużyną dużo słabszą (Teoretycznie) na papieże chociaż miał do dyspozycji większość swoich piłkarzy, a w dodatku wydaje mi się że wasz Treneiro popełnił błąd wystawiając Rooneya z tego względu że widać było po nim iż nawet nie mógł szybko biegać bo noga go bolała i tylko przeszkadzał a nie pomagał. A Arsenal nie przegrał z byle kim (nie obrażając przy tym Bayernu) tylko z Barcą, obrońcą tytułu Ligi Mistrzów. papież to Benedykt

Co do meczu to Arsenal nie miał nic do powiedzenia, Messi robił co chciał. Kompromitacją nie nazwę jednak porażki z najlepszym klubem świata mającym w składzie najlepszego piłkarza świata. A Man Utd odpadło i po raz kolejny okazało się, że Rooney robi różnicę, bo on miał problemy z chodzeniem więc nie powinien w ogóle na boisko wychodzić. Porażka Chelsea z Interem = kompromitacja, porażka Arsenalu z Barceloną = wstyd i kompromitacja, a więc porażka Man Utd z Bayernem, a wcześniej z Chelsea ? = HAŃBA, bo jak można z tak słabym zespołem jak Chelsea przegrać, nawet bez Rooney'a (podobno to znaczenia nie miało) :]
Sorki za ten "papieże" ...:p zagapiłem się i z emocji tak nieumyślnie palnąłem.
10 Diabłów<11 Bawarczyków

W jakim stylu odpadły drużyny z Londynu a w jakim Manchester. Nawet walki nie nawiązały wasze drużyny, a United odpadli bramkami na wyjeździe.
Patrząc na sam wynik tych dwumeczy można odnieść takie wrażenie, że nie walczyli. Oczywiście nie zgadzam się z tym stwierdzeniem ale moglibyśmy się tak kłócić milionami postów i nic by z tego nie wyszło więc zamknijmy tą sprawę. Zobaczymy na koniec sezonu kto zdobędzie Premier League i kto zajmie 2 i 3 miejsce, wtedy będziemy mogli oceniać zespoły. Wierze że "mój" Arsenal z detronizuje w końcu Manu i zdobędzie tytuł po 4 (mam nadzieje że się nie pomyliłem) sezonach bez tego tytułu.
Chelsea wygra Lige angielską. Tyle w temacie :)
Nigdy nic nie wiadomo.

ALE SZKODA KŁÓTNI TO WIADOME ŻE:
JA JESTEM FANEM BARCY NIE ZNOSZE REALU I VALENCII
PITEREJK15 JEST ZA ARSENALEM NIE NAWIDZI CHELSEA,MAN.UTD I LIVERPOOLU
DAWID7 ZA MANCHESTEREM NIE ZNOSI ARSENALU,CHELSEA I MAN CITY. TO WIADOME!!!

JEŚLI KTOŚ CHCE SIE ODNIEŚC DO TEGO CO POWIEDZIAŁEM NIECH ODPISUJE
Ja np jestem kibicem Chelsea Londyn i nic nie mam do ManU,Arsenalu czy Man City. Po prostu kibicuje swojej drużynie, a innych darzę szacunkiem.
Pzdr.
Ja też sympatyzuje z Chelsea i Manchester jakoś znoszę, ale z Arsenalem jest już gorzej, lecz tym razem byłem za nimi, ponieważ jako kibic Realu od sezonu 2002/2003 Barcy nie znoszę.
Ale jak to ma się w ogóle do tematu? :spam: