,
Critical Mass x The Pure od Tasty T'sSequentix...
Critical Mass x The Pure od Tasty T's
No więc zaczynamy.. Opis odmiany: Cross to Critical Mass x The Pure, wyhodowany przez mojego znajomego w boxie pod lampką 400W, z pestek, które dostałem od pana Tasty T's (dzię - ku - je - my!). Zapach: Palonko przeszło 2 tygodnowy curringu, pachnie bardzo mocno, wyczuć można wyraźną nutę afghana, z domieszką ciężkiego skuniastego aromatu i delikatnego ledwie wyczuwalnego ostrego pieprzowego akcentu. Smak: Jeśli chodzi o smak, palonko nie zaskakuje jakimś olbrzymim bukietem, smakuje jak typowy skun ze świeżą nutką, której nie mogłem zidentyfikować, tak jakby mięta, ale słabo wyczuwalna, czuć ją raczej pod koniec bucha, ale jest ostra. Połączenie to jest całkiem przyjemne. Dym: Susz paliłem z najprostszej lufki oraz wiaderka. Z wbitki wychodzi całe mnóstwo gęstego białego dymu, na prawdę nie widziałem jeszcze takich chmur podczas palenia. Dym w naciągniętym wiaderku przypominał budyń. Niestety palenie delikatnie drapie w gardło i mierzi w płucko, co po kilku większych sztachach kończy się kaszlem, (być może jest to wina suszenia, chociaż jak mi wiadomo, było ono przeprowadzone wzorowo, nawozy też odpadają, ponieważ roślinki, odpowiednio wcześnie, przeszły gruntowne płukanie), ale nie jest to jakiś szczególny problemem, wystarczy ciągnąc mniejsze buszki, ja osobiście lubię delikatnie poczuć bucha na płucu, wiec dla mnie jak najbardziej na plus. Działanie: Palenie jest mocarne, a działanie typowo indyjkowe, lecz nie zależnie od ilości wypalonego suszu nie uda nam się złapać całkowitego stojana (kilka osób to potwierdziło). Palonko bardzo uspokaja, ale nie zamula, zauważyłem także działanie kojące. Spokojnie można po nim normalnie funkcjonować, lecz na jakąś większą imprezę generalnie się nie nadaje. Być może jest to indywidualna sprawa, ale daaaaaawno nie miałem takiego gastra jak po tym sorciwie, zejście ciężkie, nużące, najlepiej je po prostu przespać. Oczy po konsumpcji zamieniają się w malutkie, przekrwione i szkliste szparki, więc o konspiracyjnym paleniu nie ma mowy, bo każdy nawet nie wprawiony ludek zorientuje się o co chodzi.. Ocena końcowa: Smak: 7,5/10 Zapach: 7/10 Moc: 9/10 Działanie: 8/10 Całokształt: 8/10 Fajny smoke raport :) masz może jakaś fotke suszu oraz całej rośliny ? :) suszu nie fotografowałem, ale mam dostać go więcej, wiec wtedy coś wymotam, jeśli tylko uda i się uruchomić mój aparat, który ostatnio strajkuje, bo telefonem (aparat 2.0 megapixela) nie ma sensu.. jeśli chodzi o foty roślin, to muszę zwrócić się do kumpla, ale nic nie obiecuje, bo nie wiem czy trzaskał im sesyjki ;) Cytat: suszu nie fotografowałem, ale mam dostać go więcej, wiec wtedy coś wymotam, jeśli tylko uda i się uruchomić mój aparat, który ostatnio strajkuje, bo telefonem (aparat 2.0 megapixela) nie ma sensu.. jeśli chodzi o foty roślin, to muszę zwrócić się do kumpla, ale nic nie obiecuje, bo nie wiem czy trzaskał im sesyjki Czekam z niecierpliwością ! fotek nie będzie. Jakbym cie rozumiał ;d moje no name af dokładnie tak jak opisałeś smakowało... lufki bardzo uspokajały (ogar i opanowanie) ale za to blant dawał ciężką paru godzinna niezwykła banie a głód nie ustępował. |
Menu
|