Sequentix...
Kiedy pan pracuje, panie Beenhakker? http://bi.gazeta.pl/im/6/6257/z6257096F.jpg- Selekcjoner reprezentacji Polski, który niespecjalnie zajmuje się polską ligą to zjawisko doskonale nam znane. Raul Lozano, Paweł Janas, a teraz Leo Beenhakker, który nie zdążył zajrzeć na szlagier o mistrzostwo kraju między Wisłą Kraków a Legią Warszawa. Wolał mecz Feyenoordu Rotterdam z Rodą Kerkrade - zauważa dziennikarz Sport.pl i ?Gazety Wyborczej? Rafał Stec.
Czytaj Więcej...
Czas go wywalić! To co zrobił wczoraj to jest kpina! Kpina z PZPN-u ale także kpina z kibiców, gdzie są teraz ci którzy cały czas śpiewają Leeeeooooooo? Może zobaczą sobie wreszcie że ten Leo ma ich w dupie.