, dysplazja stawów biodrowych pies z d.k. bubu ostrzeżenie ďťż

dysplazja stawów biodrowych pies z d.k. bubu ostrzeżenie

Sequentix...
dysplazja stawów biodrowych pies z d.k. bubu ostrzeżenie
  antolian amir birinci z d.k.bubu hodowli k.Gubinka (nick anatolian z forum) posiada dysplazję stawów biodrowych. pies urodzony z 22.08.2007r.

ostrzegam publicznie gdyż gdy została stwierdzona dysplazja odezwałem się do tego tzw. hodowcy (gdyż jak mi to powiedzieli trenerzy psi w takiej sytuacji zwraca się człowiek do hodowcy, który zwykle poczuwa sie do odpowiedzialnosci - wiadomo jak jest, duza sznasa ze to z genow), hodowca nie przyjął do wiadomosci ze pies ma dysplazje, stwierdził że lekarz wykonał operację (synhosis czy jak to się zwie) żeby naciągnąć nas na kasę (sic!!!!!!)bo pies ma pewnie mlodziencze zapalenie stawów a nie dysplazje.

wyslalem temu Panu wczesniej zdjecia rentgenowskie, przed operacją mial sie tez skonsultowac....ale zapadla cisza. wyslalem tez rachunek po operacji na dowod tego ze zostalo to zrobione i cisza.zadzwonilem i dostalem wlasnie to info ze przeciez to niemozliwe bo rodzice nie maja dysplazji. z tego co wiem to genetycznie mozna cos dostac z wielu pokolen wstecz.

lekarz, ktory wykonywal zabieg nazywa sie AMINE HAMDANE, z lecznicy w Wołominie. Gdy skierowaliśmy sie do innego lekarza zeby potwierdzic ta diagnoze to jak uslyszal to nazwisko powiedzial, ze nie ma sie co zastanawiac gdyz jest to jeden z lepszych chirurgow ortopedow w naszym kraju. zeby wiecej takich lekarzy doszkalajacych sie regularnie za granica, wykonujacych najnowsze zabiegi ( o uczeniu studentow w Olsztynie nie wspomne).

dla zainteresowanych (poza tzw. hodowcą) lekarz moze przygotowac diagnoze na pismie. ja mam skany zdjec i skan faktury za zabieg.

rodzice to byl Tobi z berlina i asimka (jesli mnie pamiec nie myli) - tzw. hodowca moze potwierdzić. pies na karmie royal canin od czasu gdy go mamy.

nie chodzi o kase ale o to podejscie zaprzeczania niezbitym faktom. to nas stasznie wkurzyło stad to info do zainteresowanych kupnem.

Czy zglasza sie takie rzeczy do zwiazku kynologicznego?

a tak by the way u Amira wielka poprawa (dysplazja byla tak duza ze szczeniak nie mogl normalnie chodzic, biegac, kulal), polecam ten zabieg wszystkim mlodym psom ze stwierdzona dysplazja, do 5 miesiaca zdaje sie mozna ten zabieg przeprowadzic.wycinana jest chrzastka z miednicy i w miare wzrostu robi sie miejsce na wejscie kosci na swoje miejsce w stawie. po 1 dniu od operacji pies zaczyna chodzic. najmniej inwazyjne to jest.po 2 miesiacach od zabiegu prawy staw jest praktycznie niedsyplatyczny (a wystawala glowka ze stawu tak na 50%, a lewym, ktory byl o wiele gorszy wystawala tak na 80 %albo i wiecej, jest wyrazna poprawa choc widac, ze nie jest to zdrowy staw.......kurcze za 2 tygodnie przeswietlenie po 8 miesiacach i pewnie staniemy przed decyzja czy meczyc psa i robic mu zabieg na ta lewa lape (juz bardziej inwazyjny - rekonwalescencja dluga itd.) czy tez zostawic tak jak jest liczac na to ze sie to nie poglebi z wiekiem.......a pies bedzie lekkim inwalidom. ale jak na razie bez bóli. prosze o opinie (poza tak zwanym hodowcą).


Prawdę mówiąc od jakiegoś czasu spodziewaliśmy się postu w podobnym stylu. A wszystko tylko dlatego, że nie ulegliśmy próbie szantażowania nas. Ponieważ nie każdy jest wprowadzony w temat, a wersja przedstawiona przez amira mocno odbiega od rzeczywistości. Dlatego chciałbym po krótce opisać całą sytuację.

Jesteśmy pierwszą w Polsce hodowlą owczarków anatolijskich. Mimo że do uzyskania praw hodowlanych w Polsce są wymagane tylko trzy wystawy, to nasze psy mają zaliczone o wiele więcej. Obie suczki hodowlane mają zaliczone testy psychiczne i badanie w kierunku wykrycia dysplazji stawów biodrowych. Oczywiście obie HD-A, czyli całkowicie zdrowe. Ojcem szczeniaków jest pies pochodzący bezpośrednio z Turcji, a prześwietlony w wieku 7 lat nadal miał stawy w doskonałym stanie. Od niemieckiego weterynarza otrzymał wynik HD-B, czyli również wolny od dysplazji. Kto się orientuje w molosach ten wie, co oznacza tak dobry wynik u psa w tym wieku z wagą 70kg.
Pod względem hodowlanym zrobiliśmy o wiele więcej niż wymagają od nas przepisy Związku Kynologicznego: miot narodził się po dwóch zdrowych rodzicach, na dodatek o ciekawych rodowodach i bardzo utytułowanych (matka V-ce Zw. Świata, ojciec Zw. Świata).

A teraz kilka słów o całej sytuacji.

Szczenięta urodziły się 22.08.2007. W miocie było 8 zdrowych szczeniąt. Po tym jak wszystkie trafiły do nowych domów najdłużej czekaliśmy na wiadomość od właścicielki Amira, co bardzo nas smuciło, gdyż chcieliśmy mieć stały kontakt z właścicielami szczeniąt. Pierwszy email przyszedł w grudniową sobotę, gdy psiak miał już 3,5mc. Był bardzo krótki: "Amir ma dysplazję. Będzie miał operację. Czy zwracacie kasę?". Naszych telefon nikt nie odbierał. Udało nam się dodzwonić dopiero w niedzielę rano. Z rozmowy telefonicznej dowiedzieliśmy się, że w poniedziałek o 10:00 rano pies będzie operowany. Poprosiliśmy o przesłanie skanu zdjęcia RTG stawów i zapytaliśmy, jakie były pierwsze objawy. Od właścicielki usłyszałem, że mają bardzo śliskie podłogi, na których psu rozjeżdżają się łapy. W odpowiedzi na pytanie, jaką karmą karmiony jest pies usłyszałem jakąś suchą. Każdy właściciel jest informowany przez nas o odpowiedniej opiece psa takiej wielkości. Szczególną uwagę zwracamy kupującym na odpowiednie karmy dla duzych ras, profilaktyczną suplementację diety Arthroflexem i ogólną dbałość o formę i kondycję psa, jak i warunki, w których przebywa, by do minimum ograniczyć czynniki wpływające na rozwój dysplazji. Niestety nawet na pytanie, czy właścicielka podaje Arthroflex odpowiedź była krótka: nie.

Z naszej strony zapewniliśmy Amirkowi wszystko, co umożliwiało mu jak najlepszy start w życiu. Czego nie jesteśmy w stanie wyegzekwować i czego nie jest w stanie zrobić żaden hodowca, to zmusić właściciela, by zapewnił psu takie same warunki. Na każdej stronie internetowej, poświęconej opiece nad psami dużych ras, czy ogólnie o psach, można łatwo przeczytać, jak dużą rolę w rozwoju dysplazji mają warunki zewnętrzne. Właścicielka Amira świadomie, czy nie, nie zastosowała się do naszych zaleceń ani do tego, co powinnien wiedzieć w zasadzie każdy właściciel psa. Karmienie szczeniaka tak dużej rasy "jakąś karmą", nie podawanie środków zabezpieczających stawy, trzymanie szczeniaka na powierzchni, która nie pozwala na poprawne poruszanie się zdecydowanie nie pomogło.

W niedzielnej rozmowie telefonicznej poleciłem dodatkową konsultację - chciałem by to samo potwierdził inny niezależny lekarz weterynarii (aby wykluczyć możliwość złej diagnozy i zwykłego młodzieńczego zapalanie stawów). Sam też przesłałem otrzymane od właścicielki skany RTG weterynarzowi specjalizującemu się w chirurgii. Niestety właścicielka nie dostosowała się do naszej prośby. Dodatkowa konsultacja nie została przeprowadzona, a juz następnego dnia, w poniedziałek rano pies został zoperowany. W poniedziałek dostałem informacje od naszego weterynarza, że bazując na przesłanych RTG nie podjąłby się wykonania operacji, gdyż nie istnieje taka potrzeba. Na pytanie dlaczego weterynarz Amira podjął się zabiegu JPS, czyli zespolenia spojenia łonowego, otrzymałem odpowiedź, że wielu weterynarzy stosuje ten zabieg profilaktycznie, gdyż można wykonac go nawet u zdrowych szczeniaków - nie zaszkodzi, a może pomóc (to samo zdanie potwierdza vetserwis na swoich stronach). Oczywiście na tym nie zakończyliśmy. Z prośbą o ocenę skierowaliśmy się do jeszcze jednego lekarza weterynarii - potwierdził on tą opinię, a dodatkowo na modelu wyjaśnił, jak i na czym ten zabieg polega.

Kolejne pytanie jakie się nasuwa, to czy pies rzeczywiście był chory i wymagał operacji. Niestety dla Amira było już za późno. Takie konsultacje powinni przeprowadzić właściciele psa i to im powinno najbardziej zależeć na wyjaśnieniu, co psu rzeczywiście dolega. Sam zabieg psu nie zaszkodził. Pozostaje tylko pytanie, czy był niezbędny.

My ze swojej strony publikujemy tutaj otrzymane od właścicielki skany stawów RTG. Jeśli ktoś z Was orientuje się choć trochę w temacie, to będzie miał na ten temat swoje zdanie i zrozumie skąd nasze obawy, czy właścicielka Amira postąpiła słusznie nie konsultując diagnozy z drugim weterynarzem.

http://img241.imageshack.us/img241/6...ertgrk5.th.jpg

Nasza troska o szczeniaka została potraktowana jako niechęć przyznania się do popełnionego błędu. Całkowitą winą właścicielka obarczyła tylko nas. Jedyny kontakt, jaki utrzymywano z nami po zabiegu dotyczył zwrotu pieniędzy.
W tym miejscu musimy rzeczywiście przyznać się do winy: popełniliśmy błąd. A polegał on na złej ocenie przyszłych właścicieli Amira. Z właścicielami wszystkich pozostałych szczeniąt mamy bardzo dobry, stały kontakt. Jesteśmy informowani o rozwoju szczeniąt, otrzymujemy na bieżąco zdjęcia, a żaden z pozostałych maluchów nie ma jakichkolwiek problemów zdrowotnych. Liczyliśmy więc, że i w tym przypadku będzie tak samo. Nasz błąd, a ucierpiał na tym pies...
To że suka miała A ,a pies B to nie świadczy o tym że szczenię nie odziedziczy tego zwyrodnienia.Pies ma B,a czy wiadomo czy jego rodzice nie mieli przykładowo D,tego nie wiadomo,Hodowca też mógł nie wiedzieć co piszczy w Tureckiej Hodowli,z tego co wcześniej czytałam to psa przywiózł Turek gdyż jest problem z wywozem tych psów z Turcji,Hodowca powinien po tym jak się dowiedział że szczenię na zwyrodnienie stawów,zaproponować zwrot szczeniaka i oddania pieniędzy lub zaproponować drugiego szczeniaka z innego miotu,lubdogadać się z właścicielem szczeniaka po oględzie tego szczenięcia ,przedstawienia opinni weta i prześwietlenia jeszcze przed zabiegiem o zwrot połowy płatności za psa.Występują również wrodzone nowotwory u niektórych ras,są przypadki że szczenię pada nie kończywszy roku,wtedy Hodowca jest zobowiązany dać drugiego szczeniaka lub zwrot pieniędzy.W waszej sytuacji pędzie w miare pewnie po 2 prześwietleni,właściciel psa pochodzi z okolic WAWY więc proponuję udać się do warszawskiego ZKWP do pana J.Gajewskiego z udokumentowaniem i prześwietleniem ,ten pan jest Weterynarzem i sędzią kynologicznym,on napewno po zerknięciu na kliszę będzie wiedział czy to jest dysplazja i wyda opis na ten temat,wtedy między wami będzie już sprawa jasna.
Nie ma takich przepisów,które nakładają na hodowcę obowiązek wymiany "wadliwego towaru" na lepszy albo zwrot kasy. Zwłaszcza, że w tym przypadku hodowcy zrobili duuuużo więcej niż wymagają od nich przepisy hodowlane naszego związku kynologicznego. Zrobili badania swoim psom, testy, które to rzeczy nie są absolutnie obowiązkowe. Tym, bardziej nie jest obowiązkowe udokumentowywanie stanu zdrowia przodków tych psów (dziadków, pradziadków). Można sobie gdybać , że to pewnie dziadek szczeniaka miał dysplazję i przez to ona się teraz ujawniła u tego szczeniaka.
Poza tym właściciele z tego co czytam postawili hodowcę trochę przed faktem dokonanym - czyli za kilka dni jest operacja ico wy na to? Może jednak warto było skosultować te wyniki badań z innymi lekarzami...???....


Cytat:
Napisane przez verbatim77 Nie ma takich przepisów,które nakładają na hodowcę obowiązek wymiany "wadliwego towaru" na lepszy albo zwrot kasy. Zwłaszcza, że w tym przypadku hodowcy zrobili duuuużo więcej niż wymagają od nich przepisy hodowlane naszego związku kynologicznego. Zrobili badania swoim psom, testy, które to rzeczy nie są absolutnie obowiązkowe. Tym, bardziej nie jest obowiązkowe udokumentowywanie stanu zdrowia przodków tych psów (dziadków, pradziadków). Można sobie gdybać , że to pewnie dziadek szczeniaka miał dysplazję i przez to ona się teraz ujawniła u tego szczeniaka.
Poza tym właściciele z tego co czytam postawili hodowcę trochę przed faktem dokonanym - czyli za kilka dni jest operacja ico wy na to? Może jednak warto było skosultować te wyniki badań z innymi lekarzami...???....
Swieta racja-zawsze tak zwlaszcza trudne,ortopedyczne operacje wymagaja konsultacji lekarskiej.Wybaczcie ale choc znam kilka nazwisk super specow ortopedow i to nie tylko z Warszawy ale i z Wroclawia,Lublina to nikt nigdy nie szepnal mi nazwiska tego specjalisty z Wolomina....Ludzi umiejacych wlasciwie czytac zdjecia rentgenowskie tez nie jest za wielu.
Do tego zauwazam tu troche mnie przerazajacy trend-chodzi mi mianowicie o te niemalze nierozerwalna pępowinę,ktora oplata sie hodowce.Mam wrazenie czasami,ze wykorzystywana nie zawsze zgodnie z rzeczywista potrzeba.No ale to temat rzeka i pewnie wywolalby burze
pozdroweczki
Cytat:
Napisane przez anatolian

http://img241.imageshack.us/img241/6...ertgrk5.th.jpg
W umowach które spisuje się w momencie kupna szczeniaka gdzie jest gwarancja zwrotu pieniędzy w przypadku x, y lub z nabywca zobowiązuje się do przestrzegania zaleceń hodowcy. Ponadto nabywca informuje hodowcę przed faktem dokonanym. Hodowca dostaje wtedy dokumentację którą przedstawia do konsultacji swojemu weterynarzowi. I wtedy wspólnie podejmują decyzję. Dysplazja nie jest tylko i wyłącznie przypadłością dziedziczną.

ps. co przedstawia to zdjęcie??? Bo na jego podstawie nie można stwierdzić czy pies ma czy nie ma dysplazji.

Cytat:
http://www.leerburg.com/Photos/worsthips.jpg
This is the worst case of hip positioning that I have ever seen. The Vet that took them and gave them to the customer should get out of the business.

ze strony: http://www.leerburg.com/hipart.htm
ps. 2 nie przepadam za stylem bycia Anatoliana na forum a osobiście się nie znamy więc nie posądzajcie z góry o obronę znajomego.

@Amir
Skąd ten pośpiech i operowanie szczeniaka dużej rasy w tak młodym wieku? Śliskie podłogi mogły się równać poluzowanym więzadłom. Życze szybkiego powrotu do zdrowia psiakowi! Ale decyzja o operacji została podjęta zbyt pochopnie...

do poczytania o opinii na podstawie jednego zdjęcia http://www.takuaussies.com/hips.htm

przy okazji przykład jak powinno wyglądać i co zawierać zdjęcie na podstawie którego ocenia się czy pies ma czy nie ma dysplazji ze strony powyzej:

http://www.takuaussies.com/images/hips_a.jpg
(:arrow: to z prawej)
Witam wszystkich :)
Z przykrością czytam takie wiadomości......

Amir,
Przepraszam ale odnoszę wrażenie,że to Twój pierwszy pies i potraktowałeś go jak "przedmiot"....Powinieneś wiedzieć,że podobnie jak z ludźmi co do takiego zabiegu przeprowadza się co najmniej trzy konsultacje u znanych lekarzy i podobnie jak BALDESSARINI nikt z moich "znajomych" lekarzy nie słyszał o Twoim specjaliście.....
Moim skromnym zdaniem ciut się pośpieszyłeś,pamiętaj,że kontakt z hodowcą to podstawa a Ty postawiłeś go przed faktem na kilkanaście godzin przed zabiegiem.

Znam "Anatoliana" osobiście,to on rozpropagował Anatoliany w Polsce,zrobił i robi dla rasy bardzo wiele....
Zawsze na pierwszym miejscu stawia dobro psa a nie pieniądze jak wielu pseudo hodowców w naszym kraju....a próba "oczernienia" i podważenia reputacji "Anatoliana" jest nie na miejscu...
Proszę nie posądzać mnie o kumoterstwo i stronniczość bo piszę te słowa jako "przyszła konkurencja" dla "Anatoliana".

Amir,
Mieszkamy blisko siebie,przyjedź zobaczyć nasze psy,porozmawiać-takich rozmów nigdy dosyć,zapraszamy :)

-------------------------------------------------------------------------------------

Hodujemy dla RASY a nie KASY
www.anatoliandog.pl
Cytat:
Napisane przez amir antolian amir birinci z d.k.bubu hodowli k.Gubinka (nick anatolian z forum) posiada dysplazję stawów biodrowych. pies urodzony z 22.08.2007r.

(dysplazja byla tak duza ze szczeniak nie mogl normalnie chodzic, biegac, kulal),

Czy zglasza sie takie rzeczy do zwiazku kynologicznego?
DYSPLAZJA JEST ZAWSZE GENETYCZNA .
http://www.vetserwis.pl/dysplazja.html
ZA CHOROBY GENETYCZNE ZAWSZE ODPOWIADA HODOWCA !

Do Zwiazku Kynologicznego powinno sie zglosic , mozna tez dochodzic swoich praw :

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA
z dnia 7 października 1966 r.
w sprawie odpowiedzialności sprzedawców za wady główne niektórych gatunków zwierząt
Na podstawie art. 570, art. 571 § 1 i art. 572 Kodeksu cywilnego (Dz.U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93) zarządza się, co następuje:
§ 1.
1. Przepisy Kodeksu cywilnego o rękojmi za wady fizyczne stosuje się ze zmianami wskazanymi w art. 571 i 572 Kodeksu do sprzedaży koni, owiec i norek.

U PSOWATYCH stosuje sie Kodeks cywilny z dnia 23 kwietnia 1964 Dz.U. z 1964r. Nr 16, poz. 93
------------------------------------------------------------------------------------
Kodeks cywilny
z dnia 23 kwietnia 1964 Dz.U. z 1964r. Nr 16, poz. 93
Rękojmia za wady
Art. 556
§ 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego...
Art. 557
§ 1. Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.
Art. 558
§ 1. Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Jednakże w umowach z udziałem konsumentów ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w wypadkach określonych w przepisach szczególnych.
§ 2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym.
Art. 559
Sprzedawca nie jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które powstały po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej.
Art. 560
§ 2. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej.
§ 3. Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad.

http://www.przetargi.pl/prawo/kodeks_cywilny/?nr=53

POZDRAWIAM i bardzo wspolczuje CI AMIR .
Panie Anatolianie czy zechciałby Pan napisać mi-nam wszystkim jak skończyła się sprawa dysplazji psa z pana hodowli?
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Witaj AIDEN
Chętnie udziele Ci informacji.
Numer telefonu znajduje się na mojej stronie www.anatolian.pl

PIERWSZA W POLSCE HoDOWLA OWCZARKOW ANATOLIJSKICH
D.K.BUBU

www.anatolian.pl
Jestem tu nowa choć nie ukrywam iż od roku bacznie śledzę to forum.
Nie myślałam że to taka tajemnica a napisanie w kilku słowach może skończyło by te niedopowiedzenia i bezsensowne dysputy.
Pozdrawiam
Panie Anatolianie skoro ma pan czas na wklejanie kolejnych zdjęć to może byłby pan tak miły i jednak udzielił mi krótkiej i rzeczowej informacji?
Dla osób anonimowych służę informacją telefoniczną, ewentualnie podaj swój numer ja chętnie oddzwonie i będziemy mogli dłużej i konkretniej porozmawiać o tym temacie

@
A wogóle to zaistniało bardzo ciekawe zjawisko -
Systematycznie co dwa dni dochodzi nowy forumowicz z zerowym kontem, jakże bardzo zainteresowany tematem Owczarków Anatolijskich.
Ale ja juz wiem kto za tym stoi. I oświadczam, że osobom anonimowym informacji będe udzielał tylko telefonicznie. Myślę, że jeśli ktoś jest tak bardzo zainteresowany to nie będzie mu szkoda wydac pare groszy na rozmowe telefoniczna

PIERWSZA W POLSCE HODOWLA OWCZARKOW ANATOLIJSKICH
D.K.BUBU FCI

www.anatolian.pl
Panie Anatolianie szkoda że widzi pan wszędzie tylko podstęp itp.(skrót oznacza "i tym podobne") a nie potrafi Pan krótko i rzetelnie odpowiedzieć na proste pytanie.
Jestem tu od niedawna zarejestrowana a czytam forum od ponad roku i tylko dlatego jestem anonimowa?
A co z innymi użytkownikami,zna ich pan osobiście?
Jako, ze temat dotyczy dysplazji, a to moje hobby-pozwólcie , ze wrzuce trzy grosze...
1. Z tego co przeczytałam wnioskuję, że hodowca rozmnożył prześwietlone psy, choć nie ma w rasie takiego obowiazku-chwała mu za to-znaczy-zdrowotnośc rasy nie jest mu obojetna-nie musiał tego robić.
2. Dysplazje dziedziczy sie wielogenowo-czyli nie tylko po rodzicach, ale dziadkach i pradziadkach. Jesli nie było opcji sprawdzenia HD w/w-zrobił wszystko, co tylko było mozliwe i nie widze absolutnie żadnych wskazań, aby go posądzac np o "ukrycie" informacji.
3.U molosów wszelakie operacje(zabiegi) konsultuje sie z wieloma wetami-przypadek operowalny, to naprawde b rzadkie przypadki i powinny miec odbicie w kilku zgodnych diagnozach, poniewaz wszelakie cięzkie psy doskonale prowadzi sie zachowawczo-ograniczając jak najbardziej ingerencjie chirurgiczne.
4.JPS-to zabieg profilaktyczny, nie można jednoznacznie stwierdzić, czy bez tego zabiegu pies nie mógłby sie jednak obejść, jesli diagnoza nie była konsultowana.Weci uwielbiaja straszyc kalectwem,operowac to co w rzeczywistości operowalnym nie jest, albo byc nie musi..JPS robione jest również w przypadku HDB-czyli bioder prawie idealnych-gdzie nie ma mowy jeszcze o dysplazji, więc aby stwierdzić czy to rzeczywiście była dysplazja-musiałaby byc fota RTG u specjalisty radiologa.
5. Aby dojśc do jakiegokolwiek kompromisu własciciel powinien porozmawiac z hodowcą, przesłac mu foty RTG do konsultacji u "jego" weta, albo skonsultowac(razem) u zupełnie niezaleznego....
Wtedy hodowca może podjąc decyzje, czy za zabieg zapłaci, czy zwróci koszt(lub jego częśc ) za szczeniaka... w tym przypadku "postawienie" pod ścianą nie było dobrym rozwiązaniem..
5. Jesli własciciel chce jakiejkolwiek rekompensaty od hodowcy-ZK w tym kierunku nie ma prawa działac, może to zrobić sadownie.....ale wydaje mi sie że RTG powinno być wykonane przez specjaliste radiologa-nie wiem co to za fota wrzucona tu na forum-o dysplazji na pewno nie mówi nic-Effa wkleiła własciwy "rzut"-tak powinna wygladac RTG stawów biodrowych..
6. Moje subiektywne zdanie-jesli oprócz tego RTG zaprezentowanego na forum nie ma innych zdjęć, nie wiadomo nawet, czy pies rzeczywiście ma dysplazje..
Fajnie, ze rzeczowo podsumowales ta dyskusje. Takie wypowiedzi sa wazne dla forum. Dzieki.
Pozdrawiam
A ja jako lek wet z Warszawy wrzuc,ę swoje trzy grosze:nawet ja nie słyszałam o super specjaliście o tym nazwisku w dziedzinie ortopedii w woj Warszawskim jak również znam tylko trzy osoby którym powierzyłabym wykonanie i ocenę zdjęć rtg w kierunku dysplazji,
Ale jak widzę to osobie która zaczeła ten wątek zależało tylko na...............................bo więcej się nie odezwała

pozdrawiam
Ja tak jak pisałem wcześniej również nie obstawiałbym przy niewinności właściciela psiaka. Jakoś to dziwnie od początku wygląda,a i rentgen mi "śmierdzi".
Dysplazja wydaje mi się w ogóle bardzo trudnym tematem do takich roszczeń między hodowcą a właścicielem, gdyż z tego co wiem o dysplazji nie wyrokuje się ostatecznie u szczeniąt. Zabiegi na miednicy niektórzy weterynarze proponują profilaktycznie. Jest to też bardzo trudna sytuacja dla właściciela, gdyż zabieg mozna wykonac do pewnego wieku, w którym to wieku diagnoza dysplazji nie moze być jeszcze ostateczna (może poza wyjątkowo ciężkimi przypadkami). Są opisywane tu na forum przypadki, że pies ze zdiagnozowaną dysplazją w okresie szczenięcym w wieku 1,5 roku już tej dysplazji nie wykazywał - i nie chodzi tylko o objawy zewnętrzne, ale nawet prześwietlenia. Są też psy żyjace z dysplazją i funkcjonujące całkiem nieźle. Oczywiście taki pies nie moze być reproduktorem i nadzieje kupującego mogą tu ponieść uszczerbek. Jednak chyba żaden hodowca nie daje gwarancji, że kupiony od niego szczeniak zostanie reproduktorem.
Z tego co tu czytam niektórym molosom wystarczy jedno wejście po schodach aby nabyły bardzo poważnej kontuzji stawowej czy więzadłowej. Tak, że jak mówię sprawa jest trudna.
Cytat:
Napisane przez mmiodek Dysplazja wydaje mi się w ogóle bardzo trudnym tematem do takich roszczeń między hodowcą a właścicielem, gdyż z tego co wiem o dysplazji nie wyrokuje się ostatecznie u szczeniąt. Co to za roznica czy jest opis dysplazji ,czy wynik - wlasciciel ma psa z dysplazja i to wystarczy.
Wg Dr Adama Janickiego dysplazje zdiagnozowac mozna :
"Tak wcześnie, jak tylko można określić położenie panewek, 6-10 tydzień życia. "
Czym wczesniej zdiagnozowany tym lepiej dla wlasciciela ,
jezeli nie jest w stanie leczyc takiego psa powinien oddac hodowcy ,
co jest duzo latwiejsze dla wlasciciela , nie zdazy przyzwyczaic sie -
o czym rowniez sugeruje Dr A.Janicki.
Nie tylko operacyjne ale zachowawcze leczenie tez jest drogie.
Cytat:
Napisane przez mmiodek Są opisywane tu na forum przypadki, że pies ze zdiagnozowaną dysplazją w okresie szczenięcym w wieku 1,5 roku już tej dysplazji nie wykazywał - i nie chodzi tylko o objawy zewnętrzne, ale nawet prześwietlenia. To o czym to swiadczy ?
O tym, ze w okresie szczeniecym mial zle zdiagnozowana .
Chyba nie masz na mysli ze dysplazja ustapila ?
Byly tez opisywane odwrotne przypadki ze w wieku szczeniecym dysplazji
nie zdiagnozowano a do oceny stwierdzono dysplazje , na co
Dr Adam Janicki odpowiedzial :
"Oczywiście, że są (przypadki) ale to znaczy,
że ktoś kto ocenił stawy jako zdrowe – pomylił się."


Z mojej strony to radze, zawsze spisac umowe z hodowca na temat chorob genetycznych.
Znam sporo hodowcow ktore takie gwarancje daja wlascicielom,
pomimo ze zrobil hodowca wszystko co w jego mocy by rozmnozyc zdrowe
psy, i nie tylko pod katem dysplazji przeswietlaja HD ale rowniez ED i OCD,
poprostu zdaja sobie spawe z odpowiedzialnosci hodowlanej.

Pozdrawiam.
Cytat:
Znam sporo hodowcow ktore takie gwarancje daja wlascicielom,
pomimo ze zrobil hodowca wszystko co w jego mocy by rozmnozyc zdrowe
psy, i nie tylko pod katem dysplazji przeswietlaja HD ale rowniez ED i OCD,
poprostu zdaja sobie spawe z odpowiedzialnosci hodowlanej.
Gerta-a mogłabyś się podzielić na forum informacjami na temat tych hodowli, które podpisują takie umowy?
Jak wygląda taka umowa? Jest stosowana w rasach,gdzie jest obowiązek prześwietlenia, czy również w tych,gdzie obowiązku prześwietlen nie ma?
taaaak ja też chętnie zapoznam się z tymi umowami a jeszcze bardziej z hodowlami które dają gwarancję na szczeniaki jak w Media markt hahahaahahahaha

ps. a ta gwarancja to dożywotnia czy na 12 miesięcy :giggle1:
dobre hehe
To już jakiś koszmar:mind-blowing: najazd na hodowców ?????// Gerta ma jak zwykle najwięcej do powiedzenia :reading: . Czytałam wypowiedzi dr. Janickiego i są kątrowersyjnę pozatym on uważa że jeszcze inaczej powinno oceniać się zdjęcie niż teraz. Zdjęcie owszem nie podlega ocenie bo przedewszystkim jest zrobione ŹLE ale to najmiejszy problem . Ja nawet grundki u trzech wetów konsultuje jak zresztą wszystko u lekarzy też trzech:misspeak:. Owszem dysplazja jest dziedziczona wielogenowo ale w niemczech przy rozmnażaniu owczarków wyłącznie z HDA wiele pokoleń wstecz efekt był żaden. Winien jest hodowca???? Chyba tylko jedej rzeczy że nim jest:melodramatic:. A ludzie co nie są winni piszą pies miał dysplazję???????? miał 3 i pół miesiąca żaden odpowiedzialny weterynarz jej w tym wieku nie stwierdzi a już tymbardziej po tym zdjęciu może podejrzewać i zaproponować zabieg zapobiegawczy. Współczuje hodowcą z takimi nabywcami skoro pies jest chory nie myślą o psie tylko jak zamętu narobić. Mamy na podwórku psa z dysplazją na cięcie spojenia było za późno ma recesję panewki i nikt tym hodowcą głowy nie zawracał zostali poinformowani i już doradzili co robić rodzice prześwietleni może pretęsje do pana Boga że tak geny poukładał bo może on ma na to większy wpływ niż hodowcy
A ja Anatoliana nie znam, i gdyby u mojego psa cos takiego sie pojawilo to przede wszystkim staralbym sie uzyskac mnostwo informacji glownie wlasnie od niego a nawet jeszcze wiecej zanim oddalbym psa pod noz i dluto.

A to bylo takie rachu ciachu i dawaj siano bo chorego psa mi sprzedales, jak wlasciciel by sie zajal udwodnianiem tego a nie biegiem na zabieg to poznalibysmy te dysplazje.
Co by zmienilo dwa tyg. u szczeniaka? przebilo by mu sie przez skore?.

Bez sensu, ja bym na predce psa nie ciął.
Nie znam sie na dysplazji wogole, ale ja tak bym zrobil. Tyle.

Do sadu .... zenada, jak juz to przed zabiegiem, sad kieruje na konsultacje to swojego weta i tyle, a teraz do sadu z czym? z kim?.

Slyszalem ze RTG pod dysplazje robi sie od 8 miesiecy zeby naprawde wlasciwie i bezblednie okreslic czy ona jest czy jej niema, czy to prawda niewiem.
A najlepsze jest to że amir nawet nie wie jak się dokońca nazywa zabieg przeprowadzony u jego psa "czy jaoś tak" to jest dopiero podejście do tematu
Kurcze szkoda psiaka, ale Hodowca nikomu w duszy nie siedzi zeby wiedziec co wniej siedzi.....
Problem tez w tym, ze weci najczęściej wszelkie problemy z łapami, czy stawami nazywają dysplazją - a klienci "łykają"opowieści.... A rożnego rodzaju zwyrodnień, i nieprawidłowości jest cala masa, na początek zaczynając od prześwietleń w nienaturalnej, niekomfortowej pozycji dla psa, najczęściej z naciągniętymi łapami, z mięśniami psa zaciśniętymi do bólu, bo pies tylko na tzw."głupim jasiu" ...

Cytat:
Dla zainteresowanych dwa linki o tym jak interpretacja i ułożenie psa wpływają na jakość oceny.

o zdjęciach:
http://www.leerburg.com/hipart.htm

do poczytania o opinii na podstawie jednego zdjęcia: http://www.takuaussies.com/hips.htm

A na temat zabiegów zapobiegawczych już trochę na tym forum było ... najgorsze jest to że niektórzy ludzie po prostu uwielbiają "naprawiać" swoje zwierzęta na siłę ..

http://www.forum.molosy.pl/showthrea...ight=dysplazja

A wracając do hodowli z GWARANCJĄ :laughing3: Aga jesteśmy w UE teraz się należy 24 miechy nie 12 :lol:
Cytat:
Napisane przez aga 1 taaaak ja też chętnie zapoznam się z tymi umowami a jeszcze bardziej z hodowlami które dają gwarancję na szczeniaki jak w Media markt hahahaahahahaha

ps. a ta gwarancja to dożywotnia czy na 12 miesięcy :giggle1:
Na 24 m-ce :veryhappy: , nie znacie odpowiedzialnych hodowli ????
Warto w necie poszukac, gwarantuje ze znajdziecie :veryhappy:

Pozdrawiam.
Cytat:
Napisane przez JUSTINE.24 A na temat zabiegów zapobiegawczych już trochę na tym forum było ... najgorsze jest to że niektórzy ludzie po prostu uwielbiają "naprawiać" swoje zwierzęta na siłę .. Moze i uwielbiaja , moze i sa skolowani tez przez wetow :scratchchin:

Trzeba przyznac jednak ze dysplazje stawow biodrowych, mozna w znacznym stopniu zapobiegac dzieki wlasnie wczesnie przeprowadzonemu zabiegowi na spojeniu lonowym, jakim jest JPS.
Tak jak pisze vet serwis ,skutecznosc tej metody jest bardzo obiecujaca .
Jak z niej nie skorzystac ? jezeli jestesmy przekonani ze nasz pies jest psem dysplastycznym ?

Nie zgadzam sie z wypowiedzia , no chyba ze nie ma innego wyjscia (koszt przerasta kieszen wlasciciela np :-():
Cytat:
Napisane przez benia-b wszelakie cięzkie psy doskonale prowadzi sie zachowawczo-ograniczając jak najbardziej ingerencjie chirurgiczne. JPS polecam kazdemu psu ktory jest na 100% zdiagnozowany jako dysplastyczny,
dlatego ze poprawia on kondycje stawow biodrowych w takim stopniu,
ze gdy psa przeswietli sie w wieku dwoch lat,
moze sie okazac, ze jego stawy sa prawidlowe – co jest jednoznaczne z kwalifikacja do dalszej hodowli.:mind-blowing:
Taki pies NIGDY do hodowli nie powinien byc jednak uzyty !!!!!!

Ciekawostka, moze warto to wiedziec i w Polsce kiedys moze tez sie doczekamy, to to ze np
w Stanach Zjednoczonych, gdzie istnieje scisla wspolpraca miedzy zwiazkiem kynologicznym a weterynarzami,
operacje wad wrodzonych najczesciej polaczone sa ze sterylizacja zwierzecia.
Dzieki temu oraz gromadzeniu informacji o „liniach obciazonych genetycznie”
mozliwe jest takie sterowanie hodowla psow rasowych, by eliminowac wadliwe geny z populacji.

Narazie zadnej wspolpracy nie widac :-(
ZK dopuszcza np do rozmnazania psow dysplastycznych ,
gdzie Vet Serwis wyraznie pisze :
"Niestety, wbrew logice ,u niektorych z tych ras licencje uzyskuja takze psy cierpiace na dysplazje (ocena C )."

Pozdrawiam.
Do hodowli zawsze były i bedą dopuszczane psy z HDC, bo w niektórych rasach psy z HDB to rzadkość, nie mówiąc o A . Nie zapominaj, ze pies to nie tylko biodra, ale i serce i cała reszta innych chorób genetycznych. O wszystkim trzeba pamiętać rozmnażając...
Najpierw potrzebna jest baza informacyjna i obowiązek prześwietlenia, aby chociaz D i E wyeliminowac z hodowli , bo takie psy sa równiez rozmnażane, a nam włascicielom wciska się kit, że jak nie ma obowiązku, to prześwietlenia nie trzeba robić, bo pies dobrze biega i ma championa..
Ja nie mam nic przeciwko rozmnażaniu z HDC-ale to trzeba po pierwsze robić z głowa,(przeciwna płec powinna miec A albo B) a po drugie się do tego przyznac-umieszczając wynik w rodowodzie, aby można było samemu decydowac, czy chce kupić psa po takich własnie rodzicach.Eliminując HDC -niektóre rasy zniknełyby całkowicie, albo mielibyśmy inbredy-tu szansa jakiejkolwiek innej choroby genetycznej wzrasta nam parokrotnie.
Z jednej strony podpierasz się dr Janickim-jako guru dysplazji z jego wypowiedziami na temat wczesnego diagnozowania szczeniąt, z drugiej-chwalisz JPS-a jak powszechnie wiadomo doktor jest przeciwnikiem tego typu zabiegów(jak równiez TPO)-i w tym ja go popieram...
Psa mozna jak najbardziej poprowadzic zachowawczo-wiem co pisze prowadze tak dwa dysplastyki-i u mnie jakos nie chodzi o kasę, tylko zdrowy rozsądek Kasy wydałam juz parokrotnie więcej, niz potrzebne do JPS. Po co mam jednak operowac, jesli i tak po zabiegu musze(tak jak i teraz) mu podawac wspomagacze i inne cuda, i musze go prowadzić dalej jak dysplastyka-bez zrywów, skoków, aby jak nie dysplazja, to zwyrodnienia mechaniczne w stawach się nie pojawiły.. Po co ten zabieg??? Dla poprawienia sobie humoru, czy dla nabicia kieszeni wetowi? Dysplazja zdiagnozowana do 20 tygodnia moze być lekka bezobjawową-bo pies dalej się rozwija i nie ma mocnych aby takiemu szczeniakowi móc juz przy HD dopisac literkę-zresztą leczy(zalecza się) psa-a nie jego fotę RTG.
Cytat:
Napisane przez Gerta Na 24 m-ce :veryhappy: , nie znacie odpowiedzialnych hodowli ????
Warto w necie poszukac, gwarantuje ze znajdziecie :veryhappy:

Pozdrawiam.
Gerta, podaj nazwy hodowli. Co ty wymyślasz ? Skąd niby bierzesz te brednie, które tu wypisujesz. Nie masz psa, nigdy nie byłaś hodowcą, ale wymądrzać to się potrafisz. Pytam, skąd niby czerpiesz tą wiedzę, która próbujesz nam tu wcisnąć. W tym momencie, dyskutujesz tu z hodowcami, którzy swoją wiedzę czerpią przede wszystkim z doświadczenia.
Myślę, że znasz określenie Trolla na forum. Jak widać ciągle robisz wszystko, aby nim być.
Cytat:
Napisane przez benia-b Do hodowli zawsze były i bedą dopuszczane psy z HDC, bo w niektórych rasach psy z HDB to rzadkość, nie mówiąc o A . Nie zapominaj, ze pies to nie tylko biodra, ale i serce i cała reszta innych chorób genetycznych. Piszesz to do mnie ? przeciez ja powolalam sie na Wet Serwis ktory jest tu czesto podawany za przyklad .
Tzn wg Ciebie nie powinni tak napisac ? :scratchchin:
Moze trzeba do nich napisac , tam pracuja weci ktorzy ksztalcili sie rozwniez za granica i wiedze maja b.duza ,czyzby o tym nie wiedzieli o czym Ty piszesz ?.

Cytat:
Napisane przez baśka73 Gerta, podaj nazwy hodowli. Co ty wymyślasz ? Skąd niby bierzesz te brednie, które tu wypisujesz.... W Twoim pojeciu to sa moze brednie , w pojeciu innych hodowcow jak najbardziej prawidlowe postepowanie .
Tak trudno Ci znalezc ?
Podpowiem , hodowca husky ... ,hodowca Ridgeback ... no to narazie tyle
a jest ich troche,jeszcze moge duzo wymienic. :-)

Pozdrawiam.
Wystawic gwarancje to nie wszystko, jak ci cos sie zepsuje np; buty , idz to oddaj, powodzenia.
Gwaranacja to uwazam chwyt marketingowy, ktos sobie mysli ".......mmmm gwarancja na pieska za 3 kafle zajeboza normalnie, a obok bez gwarancji i kasa ta sama, to biore z gwarancja.......", prawda jest taka ze egzekfowanie gwarancji w przypadku zywej istoty to co innego, kto wie czy jest wogole system wykonawczy do tego.

A jesli juz bedzie to ile zajmie taka rozprawa? a piesek rosnie i jest jak dziecko bo wlasciwie jest juz rodzina.
A pozniej prokurator moze wytoczyc proces o zbyt przedmiotowe traktowanie zywej istoty, coraz wieksze znaczenie maja zwierzeta nawet w prawie polskim.

Jesli ktos jest oblatany w prawie to moze takie sztuczki stosowac a pozniej smiac sie w twarz ".....ha ha i co mi zrobisz..." , wiec wiesz..., tak sie nie podniecaj z ta gwarancja bo nigdy do konca nie wiesz, tak jak i ja.
Ale przerabialem juz sad konsumenta i cos tam liznalem.

PS. wiedza beni-b pochodzi wlasnie od wielu wetow i codziennej ciaglej praktyki w tym tamacie, napiasala pare blogow, ale :shhh:ciiiii:shhh:, nikomu nie mow.
A to Twoje słowa, czy vetserwisu(przyznaje dawno do niego nie wchodziłam)-bo do nich skierowana była moja odpowiedź?
Może następnym razem zaznacz cytat, będe się zwracać w odpowiedzi bezosobowo..

Cytat:
JPS polecam kazdemu psu ktory jest na 100% zdiagnozowany jako dysplastyczny,
dlatego ze poprawia on kondycje stawow biodrowych w takim stopniu,
ze gdy psa przeswietli sie w wieku dwoch lat,
moze sie okazac, ze jego stawy sa prawidlowe – co jest jednoznaczne z kwalifikacja do dalszej hodowli.:mind-blowing:
Taki pies NIGDY do hodowli nie powinien byc jednak uzyty !!!!!!
Cytat:
Do hodowli zawsze były i bedą dopuszczane psy z HDC, bo w niektórych rasach psy z HDB to rzadkość, nie mówiąc o A . Nie zapominaj, ze pies to nie tylko biodra, ale i serce i cała reszta innych chorób genetycznych. O wszystkim trzeba pamiętać rozmnażając... Widzisz-Vetserwis jest dobry dla rozeznania co z czym sie je-jednak Ci, którzy śledza ten portal już od jakiegoś czasu zauwazyli, że informacje o dysplazji zmieniają sie u nich okresowo-raz w tę, raz w inna stronę-jak wiatr zawieje:eyebrows:
Czyżby dalej nie było tam opcji "kopiuj"?

Jakiś czas temu były jeszcze w necie opracowania sław doktorskich mówiące że dysplazja zalezy od własciciela psa, a od genów w malusim procencie.. Czy to znaczy ,że ta "prawda" była jedyna i bezsprzeczna?
Cytat:
Napisane przez benia-b Gerta-a mogłabyś się podzielić na forum informacjami na temat tych hodowli, które podpisują takie umowy?
Jak wygląda taka umowa? Jest stosowana w rasach,gdzie jest obowiązek prześwietlenia, czy również w tych,gdzie obowiązku prześwietlen nie ma?
Odpowiedzialni hodowcy uwazasz ze kieruja sie obowiazkiem przebadania psow ? Kazdy odpowiedzialny hodowca BADA PSY.

Przyklad umowy :
http://www.goldenretriever.pl/umowa.htm

"wykona u psa w wieku 13- 18 miesięcy badania RTG w kierunku określenia stopnia dysplazji- jeśli taka wystąpi Kupujący ma prawo do zwrotu połowy ceny psa , pod warunkiem jego wysterylizowania.</B> "

Nastepny przyklad :

http://www.klubmalamuta.org/kupujemy.htm

"gwarancja zwrotu części lub całości kosztów szczenięcia w przypadku gdy stosowne badania wykażą dysplazję (C i gorzej) - najczęściej warunkiem zwrotu kosztów jest sterylizacja/kastracja takiego psa "

Pozdrawiam.
Cytat:
Napisane przez benia-b A to Twoje słowa, czy vetserwisu(przyznaje dawno do niego nie wchodziłam)-bo do nich skierowana była moja odpowiedź?
Może następnym razem zaznacz cytat, będe się zwracać w odpowiedzi bezosobowo..
Malo bylo zaznaczone ze to cytat ? przeczytaj jeszcze raz moj post !
I chyba w dalszym ciagu nie wiesz o jaki cytat chodzi .
Cytat:
Widzisz-Vetserwis jest dobry dla rozeznania co z czym sie je-jednak Ci, którzy śledza ten portal już od jakiegoś czasu zauwazyli, że informacje o dysplazji zmieniają sie u nich okresowo-raz w tę, raz w inna stronę-jak wiatr zawieje:eyebrows: Czytam od kilku lat i zadnych zmian nie zauwazylam .
Cytat:
Czyżby dalej nie było tam opcji "kopiuj"? Jak Ty mojego postu doczytac nie potrafisz to trudno by bylo Ci znalezc jezeli bym link tylko podala ;-)

Cytat:
Jakiś czas temu były jeszcze w necie opracowania sław doktorskich mówiące że dysplazja zalezy od własciciela psa, a od genów w malusim procencie.. Czy to znaczy ,że ta "prawda" była jedyna i bezsprzeczna? Jakos tego nie zauwazylas jak na te opracowania niby najnowsze powolywal sie Anatolian.

Pozdrawiam.
Golden

Kupujący:
1.zobowiązuje się do dbania o prawidłowy rozwój , socjalizację, pielęgnacje i wychowanie psa (także poprzez zapoznanie się z fachową literaturą).
2.oświadcza, że wraz z psem odebrał wszystkie dokumenty ( metrykę, książeczkę zdrowia, plan odrobaczania), instrukcje postępowania ze szczeniakiem.
3.przejmuje odpowiedzialność za problemy wynikłe na skutek niewłaściwej hodowli i wychowania psa.
4.zobowiązuje się do zarejestrowania i wyrobienia rodowodu psa we właściwym oddziale Związku Kynologicznego.
5.wykona u psa w wieku 13- 18 miesięcy badania RTG w kierunku określenia stopnia dysplazji- jeśli taka wystąpi Kupujący ma prawo do zwrotu połowy ceny psa , pod warunkiem jego wysterylizowania.
6.zobowiązuje się nie dopuszczać psa do krycia, do momentu uzyskania przez niego tytułu psa reproduktora. Po tym fakcie pies może kryć tylko suki hodowlane rasy golden retriever.
(W przypadku sprzedaży suki Kupujący zobowiązuje się nie dopuszczać suki do rozrodu do momentu uzyskania przez nią tytułu suki hodowlanej. Po tym fakcie może być pokryta tylko przez psa reproduktora rasy golden retriever.)

Przeczytaj uwaznie punkt 3, i gdzie jest napisane "udzielam gwarancji ........" bo kuzwa tego nie widze, juz pomijajac ze to umowa kupna psa a nie ksiazka gwarancyjna.
Ja jestem za umowami i na pewno nie przeciw, jest tylko jedno ale.....
Umowy takiej nie mozna zastosować we wszystkich rasach-w mojej ukochanej na pewno, bo poddając wszystkie HDC kastracji(sterylizacji) populacja składałaby się z kilku osobników....tu potrzebny jest kompromis i rozpoczęcie batali od eliminacji D i E-ale po to, żeby wiedzieć, trzeba psa prześwietlić, a tego hodowcy boją się jak ognia-chociaz niektórzy prześwietlaja, tylko wyniku w rodowodzie brak-ciekawe dlaczego?:shhh:

Racja-każdy odpowiedzialny hodowca bada psy...tylko dlaczego jest ich tak mało? Dlaczego dzwoniąc wiekszości do hodowli, gdzie obowiązku prześwietlenia w rasie nie ma otrzymujesz odpowiedź-, że to niepotrzebne, bo dobrze biega?
Jesli badania staną się normą, przestanę hołubić tych, którzy to robia, mimo, ze nie ma nakazu-jak na razie mało w tej kwestii się zmienia i "odpowiedzialnych " hodowców ze świecą szukac-więc dokopywanie im uważam jest nie w porządku..
Malamut.

Wiesz co Gerta, daj se juz spokuj.

--------------------------------------------------------------------------------

NA CO NIKT NIE DA CI GWARANCJI ?

Że szczenię będzie wyglądało dokładnie jak przodkowie, że będzie piękne. Wygląd malamuta, tak samo jak i człowieka determinują setki genów. Hodowla i genetyka są naukami, w których ciągle dużą role gra przypadek, szczęście. Wiele można przewidzieć, ale nigdy nie wszystko. Szczenię mające w rodowodzie świetnych przodków ma oczywiście większe szanse na odziedziczenie tych cech, niż szczenię z nieznanym pochodzeniem bądź z kiepskiej linii.

że szczenię samo z siebie będzie miało idealny charakter. Charakter malamuta to po części geny a po części efekt Twojej z nim pracy. jedynie umiejętne postępowanie z malamutem gwarantuje obopólną satysfakcję ze spędzanego wspólnie czasu. Sporą większość psów można wychować, natomiast zepsuć można zdecydowanie każdego.

Że szczenię będzie wolne od chorób genetycznych. Przebadani rodzice, dziadkowie, pewność że cała linia była zdrowa zmniejsza ogromnie prawdopodobieństwo wystąpienia u Twojego malamuta chorób dziedzicznych (dysplazja, choroby oczu). Całkowitej gwarancji na to, że szczenię będzie zdrowe nie da Ci jednak nikt. Z im bardziej czystej linii kupujesz szczenię - tym mniejsza szansa, że przeżyjesz koszmar cierpień swojego psa i wydasz fortunę na jego leczenie. Hodowcy zalecają wczesne badania pod kątem wykrycia chorób genetycznych, po pierwsze po to by jak najprędzej podjąć leczenie oraz po to by sami mieli wiedzę czy ich plan hodowlany jest właściwy.

I to chyba na tyle. Powodzenia w kolejnych bzdurach.
Cytat:
Napisane przez benia-b Ja jestem za umowami i na pewno nie przeciw, jest tylko jedno ale..... :veryhappy:
Cytat:
Racja-każdy odpowiedzialny hodowca bada psy...tylko dlaczego jest ich tak mało? Dlaczego dzwoniąc wiekszości do hodowli, gdzie obowiązku prześwietlenia w rasie nie ma otrzymujesz odpowiedź-, że to niepotrzebne, bo dobrze biega?
Jesli badania staną się normą, przestanę hołubić tych, którzy to robia, mimo, ze nie ma nakazu-jak na razie mało w tej kwestii się zmienia i "odpowiedzialnych " hodowców ze świecą szukac-więc dokopywanie im uważam jest nie w porządku..
No wiesz uwazasz ze dokopywanie , a moze inaczej na to spojrzysz
ze odpowiedzialnych hodowcow zacznie przybywac jezeli bedzie informowac i pouczac wlascicieli .
Nikt tu nie pisze o dokopywaniu :-( a raczej podkresla sie zalety niektorych hodowcow.:-) I OBY TAKICH JAK NAJWIECEJ.

Wracajac do umow to chce zaznaczyc ze bardzo skromna umawe posiada
ZKwP , a jednak w pragrafie 7 pisze :

"7. W sprawach nieuregulowanych niniejszą umową zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego i Regulaminy Związku Kynologicznego w Polsce."

Wg mnie paragraf 4 jest niezgodny z KC,
poniewaz sprzedawca ZAWSZE PONOSI ODPOWIEDZIALNOSC ZA TO CO SPRZEDAJE i w przypadku wad, kupujacy moze dochodzic odszkodowania na podstawie zapisow KC o rekojmi.

Trzeba pamietac o jednym , pies w prawie polskim jest niestety rzecza.

Uwazam BENIU ze tylko uswiadamianiem wlascicieli o odpowiedzialnosci hodowcy moze bedziemy pisac inaczej niz tak jak napisalas :

Cytat:
Racja-każdy odpowiedzialny hodowca bada psy...tylko dlaczego jest ich tak mało? ZACZNIE PRZYBYWAC :-)

Pozdrawiam.
Gerta-nijak się z Toba dogadac nie potrafię, mimo, że teoretycznie chodzi nam o to samo(z wyjątkami)..
Nie mam juz ochoty na cytowanie cytatów, które w rzeczywistości cytatami nie sa(ale być mogą):eyebrows:bo Twój ostatni post jest tym własnie o co wszystkim powinno chodzic, tylko jakos drogę "przekazywania" tych informacji mamy inną..
Cytat:
Napisane przez benia-b Najpierw potrzebna jest baza informacyjna i obowiązek prześwietlenia, aby chociaz D i E wyeliminowac z hodowli , bo takie psy sa równiez rozmnażane, a nam włascicielom wciska się kit, że jak nie ma obowiązku, to prześwietlenia nie trzeba robić, bo pies dobrze biega i ma championa. i śpi na żabkę, więc jest zdrowy i dysplazji nie ma. To nadal pokutujący stereotyp zdrowia u hodowców i właścicieli, którzy swoich psów nie prześwietlili a rozmnażają jako zdrowe. I znam to z doświadczenia, bo sama szukam psów dla siebie już 3 rok!!!

Temat hodowli, dziedziczeń i dopuszczeń do hodowli jest trudny. Ja jako przeciwnik inbredów (bo mam złe doświadczenia) tego typu kojarzeń nie uznaję, mimo, że wiem, iż czasami przynoszą dobre rezultaty. Dysplazję czy inne zwyrodnienia stawowe nie zapominajmy muszą być dziedziczone w jakiś sposób, tak samo jak wzrost, barwa czy szata. Są cechą budowy danych egzemplarzy. Co trudne w temacie dziedziczeń to częste przekłamania związane z żywieniem, czy ogólnymi warunkami bytowym zwierząt. Teoretycznie śliska podłoga źle wpływa na stawy, schody również ale czy aż tak aby poprzez rozluźnienie więzadeł przyczynić się do dysplazji? Czy to budowa psa sprzyja takowej?
Molosy mają wiele problemów jedną z nich jest właśnie dysplazja i z tym trzeba się niestety liczyć!

Co do zabiegów, ja mając kilka molosów i doświadczenia z operacjami nie poddałabym swoich psów profilaktycznym operacjom. Profilaktyka to dla mnie witaminy, ćwiczenia i ruch. A operacja to operacja, to tak jakby profilaktycznie wyrwać zęby, żeby nie rosły krzywo, bo może będą... No i zawsze konsultacje, konsultacje i jeszcze raz konsultacje, nigdy nie leczę siebie, rodziny czy psów według wskazań jednego lekarza. Zawsze diagnozy kilka razy konsultujemy, bo każdy człowiek jest omylny i tylko, dlatego.
Lubię zachowawcze leczenie, znam je bardzo dobrze, bo operowałam MA, gdy zerwał więzadło krzyżowe, gdy zerwał implant leczyłam zachowawczo. Pies powrócił do zdrowia szybciej niż po operacji i znacznie skuteczniej. Trzeba, więc czasami poczekać, konsultować się i podejmować działania, gdy mamy bardzo dużo informacji sami. Czasami weci, delikatnie rzecz biorą straszą, bo strach powoduje poddanie się ich decyzjom bezwarunkowo. Mojemu psu miała noga odpaść, miała być konieczność amputowania - oczywiście operowałam, płaciłam i znosiłam ze schodów przez 7 miesięcy mastiffa. Po zerwaniu psa zaleczyłam sama różnymi metodami. Minęły już 4 lata, psu nic nie jest, nie kuleje, biega nie boli, biega, skacze, kopie doły. Znam kilka psów po takich nieudanych operacjach, które są w pełni sprawne. Więc czasami właśnie brakuje informacji a z drugiej strony dla części wetów nie ma nic gorszego niż wyedukowany pacjent ;)

Cytat:
Napisane przez Gerta Moze i uwielbiaja , moze i sa skolowani tez przez wetow
Trzeba przyznac jednak ze dysplazje stawow biodrowych, mozna w znacznym stopniu zapobiegac dzieki wlasnie wczesnie przeprowadzonemu zabiegowi na spojeniu lonowym, jakim jest JPS.
Tak jak pisze vet serwis ,skutecznosc tej metody jest bardzo obiecujaca .
Jak z niej nie skorzystac ? jezeli jestesmy przekonani ze nasz pies jest psem dysplastycznym ?
Tak ? A gdzie znajdziemy dowody na to że to właśnie zabieg poprawił stawy a nie po prostu wzrost psa zmienił budowę i położenie panewek ?
Poprawę po zabiegu ? A może by się okazało że bez zabiegu, pies po roku ma "czyste" stawy... Co się coraz częściej zdarza, tylko weterynarze niestety niechętnie się do tego przyznają /i wcale się nie dziwie w końcu to chodząca kasa/.

Benia-b jestem w podziwie za spokój i wytrwałość w tłumaczeniu "jak krowie na rowie", i zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.
Olga podsumowała ten temat bardzo trafnie, i naprawdę nie ma co więcej tłumaczyć.
Tylko szkoda tego psa, bo w papierach juz ma niestety operowana dysplazja i zapladniac nie moze, ale mysle ze w tym konkretnym przypadku to zdecydowanie lepiej.
Sami sobie biedy narobili. I jak zawsze obrywa pies.
Weid-ależ on może:goodvibes:
W papierach bedzie miał wpis dopiero wtedy, kiedy własciciel zdecyduje sie na prześwietlenie u uprawnionego weta i byc może stanie się cud-pies bedzie miał B:shhh:...(albo i A)-a o tym wątku szybko się zapomni-pójdzie w achiwa...
A myslalem ze jak juz mial te niby dysplazje to juz lipa a nie szczeniaki beda.
Weid-własciciel może :
1. Zrobić z psa reproduktora i bez prześwietlenia nim kryć(w rasie nie ma obowiązku)
2. Zrobić z psa reproduktora, zrobić przeswietlenie , wbic w rodowód i nim kryć(psem nie prześwietleniem:veryhappy:)-licząc że wynik bedzie A, B, C-w sumie jak miałby D, raczej nie chciałby wbijac...
3. Kryc psem nie wyjeżdziwszy papierów reproduktora-czyli to juz pseudohodowla.
4. Nie kryc wcale-wykastrowac..

Moje dziewcze ma cieżką dysplazje wraz ze zwyrodnieniami-pieknie sie porusza-(w koncu ładuje dobre leki)jakbym pojeżdziła na wystawy-może cos bym wyjeżdziła(papiery hodowlane na pewno)-nie mam w rasie obowiązku prześwietlenia-więc nie musze robic wpisu w rodowód(a niech tam- nie będe tym odpowiedzialnym hodowcą)..Mogę ja pokryć jakims cudem z zachodu , żeby szczeniaki w cenie byly:veryhappy:
Dokładnie tak jest-to wszystko jest "legalne".....czyli szczeniaki byłyby rodowodowe.

Byłaby równiez opcja pokrycia jej drugim moim bordosiem(w typie) u którego dysplazję widać nawet bez RTG...szczeniaki byłyby tańsze, ale jak najbardziej rasopodobne...

P.S przyznaję sie-wysterylizowałam sucze, pies oczywiscie kastrat..
Cytat:
Napisane przez benia-b Ja jestem za umowami i na pewno nie przeciw, jest tylko jedno ale...
........
Gerta-nijak się z Toba dogadac nie potrafię, mimo, że teoretycznie chodzi nam o to samo(z wyjątkami)..
Ciesze sie ogromnie ze jestes za umowami i ze teoretycznie chodzi nam o to samo .
Co do wyjatkow pomoge Tobie ze mna sie dogadac.
Piszesz ze jestes za umowami ,rozumie ze chodzi Ci o umowy o ktorych tu piszemy, czyli z gwarancja na dysplastycznego szczeniaka,tylko kto ma taka sporzadzic wg Ciebie ?
Ktory hodowca podpisze taka umowe jezeli psy nie bada ? -przeciez to samobojca .JA NIE ZNAM TAKIEGO ,a Ty Beniu znasz ?. Taki ,takiej umowy nie sporzadzi.
Natomiast hodowca ktory bada psy i rozmnaza tylko wolne od dysplazji - podpisze.
On podejmie takie ryzyko , bo jego ryzyko jest proporcjonalnie o duzo mniejsze.
I TAKICH JA ZNAM .I to chyba logiczne .A Ty Beniu nazywasz to dokopaniem ,dlaczego ?
Cytat:
Napisane przez benia-b Nie mam juz ochoty na cytowanie cytatów, które w rzeczywistości cytatami nie sa(ale być mogą):eyebrows: Jakies maslo maslane Beniu, chyba dlatego ze nie chcesz przyznac sie do bledu.To jest ten cytat i on jest cytatem z Vet Serwis :

"Niestety, wbrew logice ,u niektorych z tych ras licencje uzyskuja takze psy cierpiace na dysplazje (ocena C )."
A Ty Beniu Wetow w Wet Servis podwazasz ,uwazasz ze hodowcy w niektorych rasach moga uzyc HD C.
Cytat:
Napisane przez benia-b bo Twój ostatni post jest tym własnie o co wszystkim powinno chodzic, tylko jakos drogę "przekazywania" tych informacji mamy inną.. No wlasnie , a czy aby WSZYSTKIM o to chodzi ?
Beniu, niektorzy wola dobitnie przekazywac swoja wiedze bez owijania w bawelne, a niektorzy lubia przekazywac np miedzy wierszami, tylko ze w taki sposob nie zawsze do wszystkich dociera.Mimo wszystko dziekuje za dyskusje jedna z nielicznych w kulturalnym tonie.:-)

Pozdrawiam.
Cytat:
Napisane przez benia-b Najpierw potrzebna jest baza informacyjna i obowiązek prześwietlenia, aby chociaz D i E wyeliminowac z hodowli , bo takie psy sa równiez rozmnażane, a nam włascicielom wciska się kit, że jak nie ma obowiązku, to prześwietlenia nie trzeba robić, bo pies dobrze biega i ma championa.. Cytat:
Napisane przez Olga i śpi na żabkę, więc jest zdrowy i dysplazji nie ma. To nadal pokutujący stereotyp zdrowia u hodowców i właścicieli, którzy swoich psów nie prześwietlili a rozmnażają jako zdrowe. I znam to z doświadczenia, bo sama szukam psów dla siebie już 3 rok!!!
Ja tez szukam bardzo dlugo i glownie z tego powodu i juz jestem blisko zostac wlascicielka .(jestem na liscie )
Znalazlam w sieci umowe ktora jest prawie taka sama ktora podpisze , rozni sie tylko jednym punktem, gdzie hodowca zamiescil jeszcze klauzule dotyczaca ilosci kryc i miotow.

http://i46.photobucket.com/albums/f132/ ... wastr1.jpg
http://i46.photobucket.com/albums/f132/ ... owastr.jpg
http://i46.photobucket.com/albums/f132/ ... wastr3.jpg
http://i46.photobucket.com/albums/f132/ ... wastr4.jpg
Cytat:
Napisane przez Olga Co do zabiegów, ja mając kilka molosów i doświadczenia z operacjami nie poddałabym swoich psów profilaktycznym operacjom. Profilaktyka to dla mnie witaminy, ćwiczenia i ruch.
Dla mnie tez i tez bym nie poddala profilaktycznym operacjom.
Pisalam o JPS jako zabiegowi zapobiegawczemu juz na 100% stwierdzonej dysplazji .
Znam wlascicieli co niestety zaluja ze nie posluchali Weta.
O czym ja pisze to moze dam przyklad wlascicielki psa ktora sie zdecydowala na operacje JPS
ktora zalecala Dr Degórska i dr Blenau ,nie widze TU zadnej profilaktyki:
Post "ewelinag" http://www.dysplazja.com/viewtopic.php?t=509
Cytat:
Napisane przez Olga A operacja to operacja, to tak jakby profilaktycznie wyrwać zęby, żeby nie rosły krzywo, bo może będą...
No nie przesadzajmy w druga strone ,dalam przyklad szczeniaka ktory potrzebowal operacji JPS,
tez widzialam psa przed operacja THP i po tej operacji ,wspaniale pies sie poruszal do tego co bylo.Gdyby nie ta operacja pies tylko do uspienia. ( bardzo kosztowny zabieg).
A w tym linku wlascicielka opisuje szczegolowo swojego psa po operacji TPO - Triple Pelvic Osteotomy-warto przeczytac http://milka.net.pl/vega/
Moze gdyby skorzystal jej pies z JPS nie musialby przechodzic tak inwazyjnej operacji jaka jest TPO.
Cytat:
Napisane przez Olga No i zawsze konsultacje, konsultacje i jeszcze raz konsultacje, nigdy nie leczę siebie, rodziny czy psów według wskazań jednego lekarza. Zawsze diagnozy kilka razy konsultujemy, bo każdy człowiek jest omylny i tylko, dlatego.
I JESZCZE RAZ KONSULTACJE ,tego samego jestem zdania.Sama na sobie sie przekonalam.

Cytat:
Napisane przez Olga Więc czasami właśnie brakuje informacji a z drugiej strony dla części wetów nie ma nic gorszego niż wyedukowany pacjent :wink:
Zgadza sie !
Wyedukowany pacjent czyli w tym przypadku wlasciciel nie tylko nie ma nic gorszego dla niektorych wetow ,
ALE ROWNIEZ DLA NIEKTORYCH HODOWCOW .
A oto mam tylko chodzi.:-)

Pozdrawiam .
Gerta jakoś to wszystko czytam i nie widzę aby benia miała się przyznawać do jakiegoś błędu a co do rozmnażania HDC to sama bym kupiła po takim rodzicu patrząc wcześniej na linie jak się wszystkie osobniki z HDC i HDB wycofa z hodowli z niktórych ras to z molosów zostaną jamnik a jak ktoś ma do tego awersję niech sobie kupi ratlerka. Hodowca jest nie tylko po to by rozmnażać idealnie zdrowe i przebadane psy pod każdym względem ale też musi dbać o esterier i widowiskowość rasy bo niema nic prostszego jak hodować małe zdrowe kundelki. Zagranicą kryją HDC i nikt z tego halo nie robi mają piękne psy a chore się zdarzyć mogą tak samo jak po tych co rozmnażają samo A . A serce od jakiegoś czasu wkółko się gada o dysplazji u molosów i wałkuje temat nie dochodząc do konkretnych wniosków a efekty są takie że ludzie szukają leona i dzwonią : dzieńdobry czy są leonburgery ale czy rodzice mają HDA albo jeszcze lepszy a czy szczeniaki mają dysklazję????? Naczytali się i gdzieś im tam dzwoni ale nie wiedzą gdzie. Już p.Nalazkowa pisała że wycofując w niufach HDC działa się po części na niekorzyść rasy ze względu na eksterier.Umowa powiadasz a jak chciałbyś ją egzekfować????? Jeżeli ja nabędę psa i będzie miał C do hodowli może zostać urzyty ale ja sobie wmówię że to dysplazja pies biega skacze ale C ma i ja chcę implanty oprócz tego nie chcę by operację robiono w polsce to co wtedy??? A nie wiem czy wiesz że zmiany rendgenowskie a objawy kliniczne różnią się od siebie jeśli chodzi o dysplazję i to bardzo jak takie przypadki rozwiązać ???
Alvaro-dokładnie tak!
Gerta-Ja nie podważam opini wetów z vetserwisu-sama chciałabym, dożyć tego momentu, aby do rozrodu nie były używane psy z HDC-jednak jestem realistką.. Nie ma "białe i czarne"-są równiez odcienie szarości..
Robiąc hodowlany bum i krzycząc o rozmnażaniu psów tylko z HDA, B-częśc ras molosów przestała by zupełnie istniec! Trzeba kompromisów, bo chyba nie o to chodzi, aby pozbyć się molosów?
....albo hodowcy inbredowaliby-kryjąc matka, ojcem bratem kuzynem-bo się zdarzyły zdrowe stawy- a reszta?
Pies to nie tylko biodra-trzeba wypośrodkować...albo chce molosa bo jest molosem i HDC nie zaburza jego wygladu, psychiki, zdrowotności serca, a jak jest lekkie, nawet nie zaburza jego normalnego funkcjonowania....albo chce molosa odchudzonego do granic mozliwosci, wygladającego jak chart z za dużą głową i takiego, który biodra ma idealne, ale na serducho szybko może 'zejść"..
To sa realia...
Zaczynając batalię od konca-przegramy.Gnebiąc tych hodowców, którzy wykazują zainteresowanie nie tylko swoją kieszenią, ale chcą coś osiągnąc, ulepszyć-przegramy.. Zacznijmy od początku-od obowiązku przeswietlenia, od informacji że dysplazja istnieje, ze kupując psa rasy obciążonej-masz duże szansę kupić chorego. To jest uczciwe podejście. Eliminujmy psy bardzo chore-bo od tego własnie powinismy zacząć. Na HDC moze kiedyś tez przyjdzie czas-jak na razie jest to niemożliwe.
Jesli hodowca mimo swojej staranności i dbałosci o jak najzdrowsze szczeniaki bedzie musiał zwrócić za kilka sztuk, bo się właściciel bedzie burzył, że za mało się starał i wyszło C-w końcu przestanie hodować w ogóle-i alternatywy sa dwie-albo dana rasa przestanie istniec, albo "dowodzenie" przejmą Ci, którzy od zawsze kryją psem zza płota nie przejmując sie zdrowotnoscią, a klienci byli sa i będą..

Jesli jeszcze kiedykolwiek zdecyduję się kupic psa-a jakoś serce dalej ciągnie w kierunku tych molosów, u których dysplazja jest przekleństwem(miłośc nie wybiera:goodvibes:) w umowie, która podpisze znajdzie się mniej więcej taki punkt:
W przypadku dysplazji cięzkiej (D i E)potwierdzonej wynikiem RTG po 12 miesiącu u uprawnionego weterynarza hodowca zobowiązuje się do zwrotu częsci lub całości kwoty zapłaconej za szczeniaka, pod warunkiem sterylizacji/kastracji w/w.
Gerta ty i ta twoja guru od umów troche mylicie pojecia-gdyby miała troche wiedzy to by napisała ze zwraca pieniądze w przypadku dysplazji potwierdzonej przez weterynarza uprawnionego do wpisu dysplazji do rodowodu,bo chirurg to szerokie pojęcie i nie każdy z nich zna się na ortopedii a już tym bardziej na ocenie zdjęć rtg,no chyba że wam wystarczy samo badanie palpacyjne i podsumowanie psa na tej podstawie.W takim razie twoja guru to kamikadze a nie odpowiedzialny hodowca.Dziwi mnie też że wybierasz molosa nie na podstawie charakteru,wygladu,specyfiki rasy a tylko na podstawie tresci umowy.Poszukaj dobrze może hodowcy pinczerków mają lepsze umowy kupisz takowego i w końcu znikniesz z molosowego horyzontu ty i ten brud który po sobie zostawiasz.
A tak wogóle to kup odemnie molosa mam dla Ciebie super umowę:
1.Hodowca sprzedaje psa absolutnie zdrowego z gwarancją,że jedyne wizyty u weta jakie czekaja nabywcę ograniczą się do szczepień i odrobaczeń,których koszt oczywiście pokryje hodowca.w przypadku potrzeby korzystania z uslug weterynarzy z jakichkolwiek przyczyn hodowca zobowiazuje sie do zwrotu 100%wartosci psa plus dodatkowe 100% za straty moralne nabywcy zwiazane ze stresem.
2.Co miesiac do dnia 10 kazdego miesiaca hodowca dostarczy nabywcy 2 worki karmy Royal G a 15 kg do końca zycia psa
3.Codziennie o godzinie 20 będzie hodowca dzwonil do właściciela i pytał o samopoczucie psa i nabywcy w przypadku złego samopoczucia poświęci co najmniej godzine na jego psychoterapie i udzielanie wskazówek.
4.Raz do roku w dniu urodzin szczeniaka hodowca przesle na adres nabywcy tort i butelke francuskiego szampana.
5.W przypadku jezeli u szczeniaka zostanie stwierdzona dysplazja potwierdzona przez guru od umów hodowca zobowiazuje sie oprocz zwrotu 200% watrosci szczeniaka do kastracji i wycofania z hodowli jego rodzicow i rodzenstwa,oraz do ogloszenia w gazecie kynologicznej wyzej wymienionego przypadku w jego hodowli.
6.Hodowca gwarantuje,że pies sprzedany nabywcy osiagnie tytuł int6erchampiona w najkrótszym wymaganym terminie,jezeli nie hodowca zobowiazuje sie do tego iż już nigdy nie powtorzy tego nieudanego skojarzenia.
Gerta w ramach tej umowy proponuję Ci super porcelanowego molosa uważaj tylko żeby się nie stłukł bo tego punktu nie ma w umowie.
:handshake:analizujaca swietna umowa :laughing:, normalnie jak u notariusza:yes:.
Obawiam sie tylko ze "uderzylas w stol i ......." bedzie sie dzialo :misspeak:
:banghead: http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=11535 a oto jak guru od umów miesza wśród hodowców:duck:
Hej,analizujaca a jakie pieski-jaką rasę masz do sprzedania ??:jumping11:

--------------------------------------------------------------------------

Hodujemy dla Rasy a nie Kasy
www.anatoliandog.pl
Ujął mnie ten szampan i tort w umowie:hyper:

-----------------------------------------------------------------------------

Hodujemy dla Rasy a nie Kasy
www.anatoliandog.pl
http://i336.photobucket.com/albums/n...g?t=1220964819
a taką co dysplazji nie ma i na serce nie choruje normalnie gwarancja na wszystko:rotfl::rotfl:z jedyne 3 i pół tysiąca ale w razie jak coś nie tak 30 % zwracam
O matko, jaki piękny, a to suczka, czy piesek?
To piesek.Ale mam pieski i suczki,doskonałe eksterierowo,wszystkie identyczne,wyrównany miot.Rewelacyjna linia prosto z Antarktydy,miot XXI wieku cóż więcej dodać.szczeniaczki z stuprocentową gwarancją zdrowia(niestety tylko dla psów nie dla właścicieli),super wyprawką(starczy do końca życia),poradnikiem dla nabywców(stustronicowym) i oczywiście umową jak wyżej.Zapisujcie się na listę oczekujących,lista jest długa mam zamówienia na najbliższe dwadzieścia lat,ale dla Ciebie gerta znajdę szczeniaka poza kolejką.W koncu z miotu XXI wieku musi trafić jakieś szczenię do nabywcy stulecia.
:lol6::lol6::lol6::wolf::wolf::wolf:
:handshake: ja też chcę mogę czekać :goodvibes: zapisuje się na parkę
Oj! ale ten piesk na zdjeciu ma chyba dysplazje rozbiezna, widac to jak sie porusza....
O wypraszam sobie,pięćdziesiąt pokoleń wstecz tego skojarzenia jest wolne od dysplazji rozbieżnej również.Za to mają zeza rozbieżnego ale to już cecha typowa dla Eskimoskich Mastifów.Alvaro zapisuję Cie w kolejce na 2020 rok,super parka będzie dla Ciebie.
PS.Ciekawe kiedy mnie wyrzucą za offowanie tematu.
Brawo Analizujaca:))
Ja uważam że najgorszą rzeczą jaką może zrobić hodowca klientowi który dowiedział się że pies ma dysplazję to pozostawić go samemu sobie.
Tu nie chodzi tylko gwarancję,rękojmię ale o zdrowe podejście do zagadnienia!
Większość nabywców psów to laicy dla których opinia małomiasteczkowego weterynarza okraszona sensacją brzmi jak wyrok śmierci.
Potencjalny hodowca ma w tym miejscu sporą przewagę ponieważ dla niego to zagadnienie jest już znane, wie co robić i jak ugryźć temat dlatego też hodowca jezeli nie chce w żaden sposób partycypować w kosztach to powinien chociaż "pokazać" zainteresowanie zagadnieniem i broń boże nie uciekać przed klientem.
a ja mysle drogi panie ze pan nie wie czego chce i napuszcza na anatoliana .i kreci pan dyskusje a nie o to chodzilo...............
Cytat:
Napisane przez OXG Ja uważam że najgorszą rzeczą jaką może zrobić hodowca klientowi który dowiedział się że pies ma dysplazję to pozostawić go samemu sobie.
Tu nie chodzi tylko gwarancję,rękojmię ale o zdrowe podejście do zagadnienia!
Większość nabywców psów to laicy dla których opinia małomiasteczkowego weterynarza okraszona sensacją brzmi jak wyrok śmierci.
Potencjalny hodowca ma w tym miejscu sporą przewagę ponieważ dla niego to zagadnienie jest już znane, wie co robić i jak ugryźć temat dlatego też hodowca jezeli nie chce w żaden sposób partycypować w kosztach to powinien chociaż "pokazać" zainteresowanie zagadnieniem i broń boże nie uciekać przed klientem.
Widzę, temat woda. Na 5 stronach świetnie zreferowany przez hodowców. Szeroko opisali problem dysplazji, umów :giggle1: oraz błędu popełnionego przez Amira. O czym tu więcej pisać? Ale jak ktoś jest trollem, (sprawdź w słowniku, bo to kolejne określenie działania na forum), zresztą niczym Gerta, to będzie taplał się w pomyjach. Podsumowując, uważam, że wątek powinien zniknąć z forum, gdyż jawnie widać, że jest to personalny atak sfrustrowanego człowieka, który w afekcie jakiejś chorej zemsty go tu umieścił. Sam administrator twierdzi, iż forum, to nie miejsce na prywatne porachunki. Jak widać, anatolian się wycofał i mądrze zrobił. Każdy, kto będzie chciał to go znajdzie. Ja w każdym razie znalazłam.

OXG czekamy na zdjęcia twoich psów.:giggle1:
Pozdrawiam.
Mam wrazenie ze Gertha i OXG to te same osoby, moze rodzenstwo, zeby tlumaczyc tyle razy i nic, echo, zero, normalnie otchlan, czarny monolit....

OXG i Gertha to juz nawet nie jest mieszanie, ani nawet rzucanie papierkiem kolo kosza, bo do srodka to wy nie potraficie, moze sporo obok, a nawet smiecic nie potraficie. Ale czy wy to zrozumiecie...... jakos watpie, i chyba nie bezpodstawnie.

Nie zabierajcie pojemnosci serwera forum.
To mój ostatni wpis w tym wątku-bo uważam, że temat nie wymaga "poprawek"......Nie wiem kto tu z kim i przeciwko komu, ale wydaje mi się, że lepiej najpierw przemyślec to, co zostało napisane-potem wyciągnąc wnioski-a następnie obiektywnie napisac post. Jak widzę w tym wątku-trudny jest ten proces w realizacji..

OXG
-masz rację-najgorszym świństwem jest pozostawienie właściciela samemu sobie z diagnozą: "dysplazja".
Dla laika(takiego jakim byłam w tym temacie przed zdiagnozowaniem choroby u mojej dziewczynki)-dysplazja była wyrokiem śmierci..
Ja nie otrzymalam pomocy od hodowcy mojej suski-pomogli mi inni hodowcy, wprowadzili w arkana wiedzy, doświadczenia, leków, itp..
Podtrzymywali na duchu-aż w końcu zrozumiałam, że to choroba-taka jak inne, że z nią pies normalnie może żyć i funkcjonowac-dlatego nie bylo już dla mnie problemem podjęcie decyzji o adopcji...drugiego dysplastyka..
Tak powinien zachowac się każdy hodowca, którego szczenię ma zdiagnozowaną dysplazję, powinien pomóc-poprowadzić, uświadomoć, że dysplazja to nie wyrok smierci..
...ale najpierw hodowcy musza się pozbyć "syndromu strusia".
Dla zainteresowanych: Syndrom strusia:

http://www.zperonowki.com/html/pol-articles-493.html
Też jestem tego zdania co Benia-b.
Zakończmy te dywagacje i nie nakręcajmy atmosfery ani nie zawalajmy forum postami które do niczego dobrego nie prowadzą....

---------------------------------------------------------------------------

Hodujemy dla Rasy a nie Kasy
www.anatoliandog.pl
Cytat:
Napisane przez weid Mam wrazenie ze Gertha i OXG . WEID, nie jestem GERTĄ ani nikim innym na tym forum.
Swoim wpisem wcześniejszym wyraziłem opinię nie na temat zajścia z wątku a ogólnie podejścia hodowcy do klienta.
Odnosząc się do sytuacji z wątku to moje zdanie jest bardziej za hodowcą niż za Amirem, o czym pisałem wcześniej więc nie można tu się doszukiwać personalnych ataków.

Pisząc o zachowaniu hodowców względem nabywcy psa z dysplazją miałem na myśli wszystkich i chodziło mi dokładnie o to samo co potwierdziła i napisała Benia-B.
Niemniej zgadzam się z Mackiem że tak zatytułowany wątek nie sprzyja niczemu dobremu i podważa wiarygodność jednej osoby.
Uważam że dalszą dyskusję należałoby toczyć w innym wątku nazwanym np. Dysplazja.

ps. BAŚKA73! z miłą chęcią podyskutowałbym z tobą nt. psów, ale póki toczysz jakieś indywidualne spory to muszę traktować cię jak trolla i omijać.
Obiecuję że jak napiszesz coś mądrego to z chęcią podyskutujemy.

  Z duzym zainteresowaniem i mocno mieszanymi uczuciami przeczytalam ten watek. Dopiero teraz, wiec teraz pozwole sobie sie wtracic;

Cytat:
Napisane przez effa ps. co przedstawia to zdjęcie??? Bo na jego podstawie nie można stwierdzić czy pies ma czy nie ma dysplazji.

@Amir
Skąd ten pośpiech i operowanie szczeniaka dużej rasy w tak młodym wieku? Śliskie podłogi mogły się równać poluzowanym więzadłom. Życze szybkiego powrotu do zdrowia psiakowi! Ale decyzja o operacji została podjęta zbyt pochopnie...

do poczytania o opinii na podstawie jednego zdjęcia http://www.takuaussies.com/hips.htm

przy okazji przykład jak powinno wyglądać i co zawierać zdjęcie na podstawie którego ocenia się czy pies ma czy nie ma dysplazji ze strony powyzej:

http://www.takuaussies.com/images/hips_a.jpg
(:arrow: to z prawej)

Nie jest prawda, ze jedyna prawidlowa ocena radiologiczna stawow biodrowych jest metoda standardowa.

Metod jest kilka, zalezy co i w jakim wieku jest oceniane.

Zdjecie, ktore wstawil hodowca przedstawia projekcje VD Frog-leg (http://www.snasil.cz/fotografie/praxe/dysplazie.pdf , http://www.agajtex.pl/warna/public_h...zja.ppt#274,19 , http://dcavm.org/06jan.html )

Z postu wlasciciela i odpowiedzi hodowcy, rozumiem, ze zdjec rtg bylo kilka - reszty nie widzielismy. W tej akurat pozycji ocenia sie uszkodzenia krawedzi panewki, ktore sa przeciwwskazaniem do JPS, a nie stopien dysplazji.

Proponuje doczytac wiecej o metodach ocen radiologicznych, lub pytac specjalistow, bo oni od tego maja niezbedna wiedze, samemu latwo sie pomylic, a co gorsza wprowadzic innych w blad.

Strona Leerburg.com jest bardzo ciekawa i moze byc przydatna, niestety jej autor nie posiada pelnych kwalifikacji i do tego co pisze nalezy podchodzic z pewna ostroznoscia - najlepiej weryfikowac gdzie indziej.
Autor np. wypowiadal sie o JPSie, chociaz sam przyznal, ze w zyciu o nim nie slyszal :) "I have been breeding dogs for almost 30 years – and never heard of Juvenile Pubic Symphysiodesis." http://leerburg.com/hipart.htm

  "hodowca" dostał 2 foty, umieścił jedną,ciekawe dlaczego? zainteresowanym prześlę....zdjęcia są fatalne bo nie mam skanera który może zeskanować lepiej RTG, i na podstawie tych zdjęć dużo można nie zobaczyć.nie sądze, żeby ktokolwiek na podstawie tych zdjęć mógł wystawić jakąkolwiek opinie.

http://img222.imageshack.us/my.php?i...i300medrb9.jpg

konsultowalismy się u innego ortopedy.
zabieg zwał się: symphysiodesa
pies piszczał z bólu,po zabiegu przestał.

sposób podejścia tego "hodowcy" do tematu jest skandaliczny (zero odpowiedzialności, nazywanie lekarza złodziejem, który ode mnie wyciągnał pieniądze na niepotrzebny zabieg, manipulacja tu na forum z umieszczeniem jednego zdjęcia itd.), wersja że dysplazja może wystąpić u psa z jego hodowli wogóle nie była rozpatrywana. a tak jak także tu pisano, może to być po dziadkach itd., nie twierdzę, że ta "hodowla" z premedytacją sprzedaje psy dysplatyczne. wierzę, że zrobili wszystko żeby wykluczyć taką możliwość, ale w sytuacji w której coś takiego wystąpi powinni zrobić wszystko w celu wsparcia i wyjaśnienia sytuacji, nie zrobili nic poza zrzucaniem odpowiedzialności i umywaniem rąk.
co do moich motywów to nie chodzi w żaden sposób o kasę bo jestem osobą majętną, rzecz w tym, że o nagannych zachowaniach trzeba mówić głośno.do związku kynologicznego to się zbieram żeby to zgłosić ale jakoś mi się jeszcze nie udało.

co do wątpliwości zapraszam forumowiczów z Warszawy i okolic na spotkanie z amirkiem, słodki psiak, ale biegać to on nie biega jak powinien. ale zabieg spowodował, że do teraz nie ma bólu a to najważniejsze i na rentgenach także wyszła poprawa, służe rtg z przed i po zabiegu.

pies jest super, z charakteru itd. jesteśmy zachwyceni psiakiem :) polecam tą rasę zdecydowanie, choć nie kobietom ważącym 50kg :)

jak by co proszę pisać PW.

  Cytat:
Napisane przez amir "hodowca" dostał 2 foty, umieścił jedną,ciekawe dlaczego? zainteresowanym prześlę....zdjęcia są fatalne bo nie mam skanera który może zeskanować lepiej RTG, i na podstawie tych zdjęć dużo można nie zobaczyć.nie sądze, żeby ktokolwiek na podstawie tych zdjęć mógł wystawić jakąkolwiek opinie.

http://img222.imageshack.us/my.php?i...i300medrb9.jpg

konsultowalismy się u innego ortopedy.
zabieg zwał się: symphysiodesa
pies piszczał z bólu,po zabiegu przestał.

sposób podejścia tego "hodowcy" do tematu jest skandaliczny (zero odpowiedzialności, nazywanie lekarza złodziejem, który ode mnie wyciągnał pieniądze na niepotrzebny zabieg, manipulacja tu na forum z umieszczeniem jednego zdjęcia itd.), wersja że dysplazja może wystąpić u psa z jego hodowli wogóle nie była rozpatrywana. a tak jak także tu pisano, może to być po dziadkach itd., nie twierdzę, że ta "hodowla" z premedytacją sprzedaje psy dysplatyczne. wierzę, że zrobili wszystko żeby wykluczyć taką możliwość, ale w sytuacji w której coś takiego wystąpi powinni zrobić wszystko w celu wsparcia i wyjaśnienia sytuacji, nie zrobili nic poza zrzucaniem odpowiedzialności i umywaniem rąk.
co do moich motywów to nie chodzi w żaden sposób o kasę bo jestem osobą majętną, rzecz w tym, że o nagannych zachowaniach trzeba mówić głośno.do związku kynologicznego to się zbieram żeby to zgłosić ale jakoś mi się jeszcze nie udało.

co do wątpliwości zapraszam forumowiczów z Warszawy i okolic na spotkanie z amirkiem, słodki psiak, ale biegać to on nie biega jak powinien. ale zabieg spowodował, że do teraz nie ma bólu a to najważniejsze i na rentgenach także wyszła poprawa, służe rtg z przed i po zabiegu.

pies jest super, z charakteru itd. jesteśmy zachwyceni psiakiem :) polecam tą rasę zdecydowanie, choć nie kobietom ważącym 50kg :)

jak by co proszę pisać PW.
Tak Jacek, doskonale pamiętam twoje słowa, wypowiadane przez telefon: ZNISZCZE CIĘ.
To ja może po raz drugi przypomnę ci, jak wyglądała cała sytuacja. Była sobota rano, grudzień 2007 roku. Napisałeś mi emaila, który dokładnie brzmiał tak: Amir w poniedziałek będzie operowany, czy zwracacie kase. I to było tyle informacji od ciebie. Czy zapomniałeś, gdy odbieraliście Amirka, jak prosiłem was o stały kontakt ze mną? Nie ciebie jedynego o to prosiłem. Niestety ze wszystkimi zawsze miałem i mam kontakt, jedynie z tobą tego kontaktu było brak. Ten email, który od ciebie wtedy otrzymłem, to był pierwszy i jedyny kontakt ze mną. Piszesz, że jesteś osobą majętną, a jednak, szkoda ci było zadzwonić. Po tej całej historii nauczyłem się jednego - osoby nieodpowiedzialne psa ode mnie nie otrzymają. Zawsze to jakaś nauka.
A po za tym, wypraszam sobie, nigdy nie wyzwałem żadnego z weterynarzy od złodziei - to są twoje słowa.
A dla podsumowania powiem ci jedno - skandaliczny brak odpowiedzialności to jedynie przejawiasz ty!!

PS Dla Amira polecam ci CetylM lub K9 Joint Strong - skoro i tak już go zoperowałeś.

Na tym kończę te wywody. Na ten temat wypowiedzialem się ja oraz wielu innych hodowców, a także forumowiczów. Proponuję poczytaj sobie.

PIERWSZA W POLSCE HODOWLA OWCZARKÓW ANATOLISJKICH
D.K. BUBU FCI
www.anatolian.pl

  Cytat:
Napisane przez amir "hodowca" dostał 2 foty, umieścił jedną,ciekawe dlaczego? zainteresowanym prześlę....zdjęcia są fatalne bo nie mam skanera który może zeskanować lepiej RTG, i na podstawie tych zdjęć dużo można nie zobaczyć.nie sądze, żeby ktokolwiek na podstawie tych zdjęć mógł wystawić jakąkolwiek opinie.

http://img222.imageshack.us/my.php?i...i300medrb9.jpg

konsultowalismy się u innego ortopedy.
zabieg zwał się: symphysiodesa
pies piszczał z bólu,po zabiegu przestał.

sposób podejścia tego "hodowcy" do tematu jest skandaliczny (zero odpowiedzialności, nazywanie lekarza złodziejem, który ode mnie wyciągnał pieniądze na niepotrzebny zabieg, manipulacja tu na forum z umieszczeniem jednego zdjęcia itd.), wersja że dysplazja może wystąpić u psa z jego hodowli wogóle nie była rozpatrywana. a tak jak także tu pisano, może to być po dziadkach itd., nie twierdzę, że ta "hodowla" z premedytacją sprzedaje psy dysplatyczne. wierzę, że zrobili wszystko żeby wykluczyć taką możliwość, ale w sytuacji w której coś takiego wystąpi powinni zrobić wszystko w celu wsparcia i wyjaśnienia sytuacji, nie zrobili nic poza zrzucaniem odpowiedzialności i umywaniem rąk.
co do moich motywów to nie chodzi w żaden sposób o kasę bo jestem osobą majętną, rzecz w tym, że o nagannych zachowaniach trzeba mówić głośno.do związku kynologicznego to się zbieram żeby to zgłosić ale jakoś mi się jeszcze nie udało.

co do wątpliwości zapraszam forumowiczów z Warszawy i okolic na spotkanie z amirkiem, słodki psiak, ale biegać to on nie biega jak powinien. ale zabieg spowodował, że do teraz nie ma bólu a to najważniejsze i na rentgenach także wyszła poprawa, służe rtg z przed i po zabiegu.

pies jest super, z charakteru itd. jesteśmy zachwyceni psiakiem :) polecam tą rasę zdecydowanie, choć nie kobietom ważącym 50kg :)

jak by co proszę pisać PW.

To ja przede wszystkim zycze Amirowi lekkiej zimy, jako wlasciciel dysplastyka dobrze wiem, ze taka pogoda bywa bardzo dokuczliwa dla stawow.

Amir, z tym gadaniem z hodowcami to zawsze podobnie. Dyzplazja jest, ale u tych innych bo wlasna to zawsze albo z winy wlasciciela, albo ci oszusci weci wymyslili, zeby kase wyciagnac :)
Ciezki los, zwlaszcza jak sie ma lek przed poczytaniem i doksztalcaniem to zagrozenie czycha z kazej strony ;) Ale taki to juz `urok` i specyfika, w kazdej rasie.

Ja na spacer z mlodym anatolianem bardzo chetnie, moze bedziesz mial kiedys ochote na spacer azjatycki to zapraszam :) http://www.psiarnia.pl/viewtopic.php...00482c&start=0 (pw mi nie dzialaja tutaj, nie wiem czemu).
My wlasnie w wawie i okolicach spacerujemy, mozna z dysplazja, ba, nawet wskazane bo wsrod swoich zawsze razniej ;)

  mariaj, dlaczego oceniasz kogokolwiek, nie znając całej sytuacji? Wyobraź sobie, że ja również jestem właścicielem psa chorego na dysplazję - prawie pięcioletniej suni rasy Ca de Bou. Nigdy o to nie miałem pretensji do nikogo, może tylko do losu. Takie rzeczy się zdarzają. Ale nie mamy żadnej gwarancji, że to właśnie przydarzyło sie również Amirowi. Jestem święcie przekonany, że ta operacja była niepotrzebna. Temat dysplazji jest mi bardzo bliski. Pretensje mam jedynie do właścicieli Amira, gdyż zachowali się bardzo nieodpowiedzialnie. od momentu wyjazdu z psem z mojego domu, pomimo moich próśb o stały kontakt ze mną, mieli to - brzydko mówiąc- głęboko gdzieś. Bo gdyby takie objawy miały miejsce, i zostałbym o tym poinformowany, mogłem bardzo dużo pomóc. To tyle na temat właścicieli Amirka, którzy powzięli sobie za cel - zemstę na mojej osobie. Tylko za co? Ja osobiście nie mam do siebie żadnych pretensji.
A opiszę ci pokrótce historię mojej majorki z dysplazją. Miała siedem miesięcy, jak zobaczyłem jej zdjęcia rentgenowskie i usłyszałem diagnozę - ogromna dysplazja, pies będzie kaleką. Ale nie poddałem się. Nie traciłem energii na bzdurne oczernianie hodowcy, który na te sytuację wpływu nie miał żadnego.Całą moją energię, czas i siłę woli poświęciłem mojej Boni. Boni pływała regularnie, ustaliłem jej indywidualną dietę, szukałem specyfików, które mogłyby jej przynieść ulgę. I znalazłem... Dziś Bonitka ma prawie pięć lat, zachowuje się jak sześciomiesięczny szczeniak, jest pełna energii, radości życia. Nie kuleje, nie cierpi, nie była operowana. A była naprawdę chora ...
Jeśli chcesz coś więcej poczytać, czy też dowiedzieć się na temat tych środków, zapraszam cię na stronę www.zdrowypupil.pl Uwierz mi, naprawdę warto.

PIERWSZA W POLSCE HODOWLA OWCZARKÓW ANATOLIJSKICH
D.K. BUBU FCI
www.anatolian.pl

  Cytat:
Napisane przez anatolian Prawdę mówiąc od jakiegoś czasu spodziewaliśmy się postu w podobnym stylu. A wszystko tylko dlatego, że nie ulegliśmy próbie szantażowania nas. Ponieważ nie każdy jest wprowadzony w temat, a wersja przedstawiona przez amira mocno odbiega od rzeczywistości. Dlatego chciałbym po krótce opisać całą sytuację.

...

My ze swojej strony publikujemy tutaj otrzymane od właścicielki skany stawów RTG. Jeśli ktoś z Was orientuje się choć trochę w temacie, to będzie miał na ten temat swoje zdanie i zrozumie skąd nasze obawy, czy właścicielka Amira postąpiła słusznie nie konsultując diagnozy z drugim weterynarzem.

http://img241.imageshack.us/img241/6...ertgrk5.th.jpg
Anatolian, nie ma o czym mowic.
Fakt, ze wstawiles zdjecie frog-leg, nie wstawiles projekcji klasycznej, po czym przygladales się 5-ciu stronom rozważań o tym, ze to jest zle i zle zrobione zdjecie (bo powinno być klasyczne) jest wystarczająco wymowny.

Wlasnie, zapomniałam o teoriach spisku – one tez naleza do specyfiki ;)

  mariaj, nie będę dalej kontynuował tej dyskusji. Chcesz widzieć tylko jedną stronę medalu. Jeszcze raz powtarzam ci:
NIE MAM NIC SOBIE DO ZARZUCENIA!!
Właściciele Amira postawili mnie przed faktem dokonanym. Wszystko to opisane jest w poprzednich postach.

Dla takich osób jak ty, hodowca zawsze będzie złem koniecznym.

PIERWSZA W POLSCE HODOWLA OWCZARKÓW ANATOLIJSKICH
D.K. BUBU FCI
www.anatolian.pl

  Cytat:
Napisane przez amir "hodowca" dostał 2 foty, umieścił jedną,ciekawe dlaczego? zainteresowanym prześlę....zdjęcia są fatalne bo nie mam skanera który może zeskanować lepiej RTG, i na podstawie tych zdjęć dużo można nie zobaczyć.nie sądze, żeby ktokolwiek na podstawie tych zdjęć mógł wystawić jakąkolwiek opinie.

http://img222.imageshack.us/my.php?i...i300medrb9.jpg

konsultowalismy się u innego ortopedy.
zabieg zwał się: symphysiodesa
pies piszczał z bólu,po zabiegu przestał.

sposób podejścia tego "hodowcy" do tematu jest skandaliczny (zero odpowiedzialności, nazywanie lekarza złodziejem, który ode mnie wyciągnał pieniądze na niepotrzebny zabieg, manipulacja tu na forum z umieszczeniem jednego zdjęcia itd.), wersja że dysplazja może wystąpić u psa z jego hodowli wogóle nie była rozpatrywana. a tak jak także tu pisano, może to być po dziadkach itd., nie twierdzę, że ta "hodowla" z premedytacją sprzedaje psy dysplatyczne. wierzę, że zrobili wszystko żeby wykluczyć taką możliwość, ale w sytuacji w której coś takiego wystąpi powinni zrobić wszystko w celu wsparcia i wyjaśnienia sytuacji, nie zrobili nic poza zrzucaniem odpowiedzialności i umywaniem rąk.
co do moich motywów to nie chodzi w żaden sposób o kasę bo jestem osobą majętną, rzecz w tym, że o nagannych zachowaniach trzeba mówić głośno.do związku kynologicznego to się zbieram żeby to zgłosić ale jakoś mi się jeszcze nie udało.

co do wątpliwości zapraszam forumowiczów z Warszawy i okolic na spotkanie z amirkiem, słodki psiak, ale biegać to on nie biega jak powinien. ale zabieg spowodował, że do teraz nie ma bólu a to najważniejsze i na rentgenach także wyszła poprawa, służe rtg z przed i po zabiegu.

pies jest super, z charakteru itd. jesteśmy zachwyceni psiakiem :) polecam tą rasę zdecydowanie, choć nie kobietom ważącym 50kg :)

jak by co proszę pisać PW.
No cóż, JPS nie jest panaceum na dysplazję, nie wszystkie psy się do niego kwalifikują, dobrze że tutaj pomógł, wiele zależy od wieku pieska, więc decyzję trzeba niestety podejmować szybko bo powyżej pewnego wieku taka operacja nie ma sensu. Jeśli kogoś interesują informacje na temat skuteczności tej metody to więcej można przeczytać tutaj http://www.psiarnia.pl/viewtopic.php...93b1b6c05c9853

  Witam
Zajrzalem tutaj bo interesuje sie troche Kangalem.
Z tego calego "bagienka", ktore tu zastalem najbardziej podoba mi sie to:

Cytat:
Napisane przez verbatim77 Nie ma takich przepisów,które nakładają na hodowcę obowiązek wymiany "wadliwego towaru" na lepszy albo zwrot kasy. Zwłaszcza, że w tym przypadku hodowcy zrobili duuuużo więcej niż wymagają od nich przepisy hodowlane naszego związku kynologicznego. Zrobili badania swoim psom, testy, które to rzeczy nie są absolutnie obowiązkowe. Tym, bardziej nie jest obowiązkowe udokumentowywanie stanu zdrowia przodków tych psów (dziadków, pradziadków). Można sobie gdybać , że to pewnie dziadek szczeniaka miał dysplazję i przez to ona się teraz ujawniła u tego szczeniaka. Chyba to sobie oprawie w ramke i powiesze na scianie.

  Cytat:
Napisane przez matth Witam
Zajrzalem tutaj bo interesuje sie troche Kangalem.
Z tego calego "bagienka", ktore tu zastalem najbardziej podoba mi sie to:

Cytat:


  Witam.
Wątek dla prawnie zdezorientowanych:

Twój pies jest chory? Właścicielu - prawo jest po Twojej stronie.

Mam nadzieję, że pomoże.
Pozdrawiam.

  Cytat:
Napisane przez Nika1202 Witam.
Wątek dla prawnie zdezorientowanych:

Twój pies jest chory? Właścicielu - prawo jest po Twojej stronie.

Mam nadzieję, że pomoże.
Pozdrawiam.
:applause::applause::applause: Bardzo ciekawa interpretacja.

W hodowli D.K. Bubu przyszło na świat na dzień dzisiejszy 54 szczenięta. I cieszę się bardzo, że przy tak dużej rasie, żadne z naszych szczeniąt, nie było obciążone dysplazją. Dla mnie to wielki SUKCES.

PIERWSZA W POLSCE HODOWLA ANATOLIANÓW - KANGALI
D.K. Bubu FCI
www.anatolian.pl
www.whitewolf.eu

  Szczerze gratuluję :applause::applause::thumbsup:
Życzę dalszych sukcesów :veryhappy: